Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (67)

OJCIEC KŁAMSTWA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Ostre sło­wa Jezu­sa, wypo­wie­dzia­ne w pole­mi­ce z uczo­ny­mi w Piśmie, na tere­nie świą­ty­ni jero­zo­lim­skiej, odsła­nia­ją czym jest Ewan­ge­lia. To nie pięk­ne opo­wia­da­nia, to nie świat spo­ko­ju i wza­jem­nej życz­li­wo­ści – to ostre spię­cie, jakie ist­nie­je mię­dzy praw­dą i kłam­stwem, życiem i śmier­cią. Jezus odsła­nia i po imie­niu nazy­wa potę­gę swe­go prze­ciw­ni­ka, któ­ry Go nie­na­wi­dzi, oraz meto­dy jakie on sto­su­je. Ten frag­ment Ewan­ge­lii nie jest dla dzie­ci, a nawet mło­dzież jesz­cze do nie­go nie dora­sta. Jest wyłącz­nie dla ludzi w peł­ni odpo­wie­dzial­nych, któ­rzy są reali­sta­mi i wie­dzą, w jakim świe­cie żyją. Rzekł do nich Jezus: „Gdy­by Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miło­wa­li. Ja bowiem od Boga wysze­dłem i przy­cho­dzę. Nie wysze­dłem od sie­bie, lecz On Mnie posłał. Dla­cze­go nie rozu­mie­cie mowy mojej? Bo nie może­cie słu­chać mojej nauki. Wy macie dia­bła za ojca i chce­cie speł­niać pożą­da­nia wasze­go ojca. Od
począt­ku był on zabój­cą i w praw­dzie nie wytrwał, bo praw­dy w nim nie ma. Kie­dy mówi kłam­stwo, od sie­bie mówi, bo jest kłam­cą i ojcem kłam­stwa. A ponie­waż Ja mówię praw­dę, dla­te­go Mi nie wie­rzy­cie. Kto z was udo­wod­ni Mi grzech? Jeże­li praw­dę mówię, dla­cze­go Mi nie wie­rzy­cie? Kto jest z Boga, słów Bożych słu­cha. Wy dla­te­go nie słu­cha­cie, że z Boga nie jeste­ście” (J 8,42–47). Szo­ku­je odwa­ga Jezu­sa, któ­ry nazy­wa swo­ich roda­ków syna­mi dia­bła, a sie­bie Synem Ojca Nie­bie­skie­go. Już takie sło­wa były ładun­kiem wybu­cho­wym. Wystar­czy­ła iskra, aby doszło do eks­plo­zji. Jezus wyraź­nie mówi, że Jego prze­ciw­ni­cy nie zna­ją Boga praw­dzi­we­go, jakim jest Jah­we, bo nie widzą w Nim Ojca, któ­ry ma Syna. Ten Syn stał się czło­wie­kiem, aby swo­ich roda­ków, jako Bra­ci, wpro­wa­dzić do domu swe­go Ojca. Jed­nak roda­cy, a zwłasz­cza ich przy­wód­cy, nie dostrze­ga­ją Boga Ojca i nie uzna­ją Jego Syna, któ­ry z nimi roz­ma­wiał. Jezus jasno stwier­dza, że Żydzi są do dys­po­zy­cji swe­go ojca, któ­rym jest dia­beł, a ten posłu­gu­je się kłam­stwem i jest ojcem kłam­stwa, bo w raju okła­mał Ewę i Ada­ma. Kolej­ny rys dia­bła jest zawar­ty w nazwa­niu go przez Jezu­sa zabój­cą, bo wpro­wa­dził pierw­szych rodzi­ców na dro­gę śmier­ci i wciąż śmier­cią się posłu­gu­je. Został stwo­rzo­ny przez Boga w świe­cie praw­dy, ale w niej nie wytrwał i obec­nie praw­dy w nim nie ma. Meto­dą dia­bła jest okła­my­wa­nie. On praw­dy nie prze­ka­zu­je. Jezus zaś jako Syn Boga ją prze­ka­zu­je, a ci, któ­rzy żyją w kłam­stwie, Jemu nie wie­rzą, czy­li nie przyj­mu­ją praw­dy, bo dobro­wol­nie wybra­li zakła­ma­nie i w nim żyją. Wia­do­mo, że grzech jest zawsze
okła­my­wa­niem sie­bie i innych. Jezus wprost pyta: Kto z was udo­wod­ni Mi grzech? Był bez grze­chu i nigdy go nie popeł­nił. Przy­szedł wyba­wić ludzi ze świa­ta zakła­ma­nia i grze­chu, a może to uczy­nić jedy­nie z tymi, któ­rzy przyj­mą Jego naukę i zde­cy­du­ją się na życie w świe­cie praw­dy. Bóg jest Praw­dą – i dla­te­go moż­na Mu wie­rzyć, bo nigdy niko­go nie okła­mu­je. Umi­ło­wa­nie praw­dy i wier­ność praw­dzie jest fun­da­men­tem zaufa­nia. Kłam­cy praw­dy nie­na­wi­dzą. Sło­wa wyjąt­ko­wo aktu­al­ne, bo gło­śno mówi się, że żyje­my w świe­cie post­praw­dy, czy­li cał­ko­wi­te­go jej porzu­ce­nia. To publicz­ne oświad­cze­nie, że ludzi wie­rzą­cych Bogu i Chry­stu­so­wi już jest tak mało, że nie nale­ży się z nimi liczyć. Współ­cze­sny świat jest impe­rium kłam­stwa, zarzą­dza­nym przez ojca kłam­stwa.