Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

NIE ZABIJAJ!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 17 paź­dzier­ni­ka br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dzi­siaj chciał­bym kon­ty­nu­ować kate­che­zę na temat pią­te­go Sło­wa Deka­lo­gu: „Nie zabi­jaj”. Pod­kre­śli­li­śmy już, że przy­ka­za­nie to uka­zu­je, iż w oczach Boga ludz­kie życie jest cen­ne, świę­te i nie­na­ru­szal­ne. Nikt nie może pogar­dzać życiem innych czy też swo­im wła­snym. Czło­wiek nosi bowiem w sobie obraz Boga i jest przed­mio­tem Jego nie­skoń­czo­nej miło­ści, nie­za­leż­nie od tego jakie były­by warun­ki, w jakich został powo­ła­ny do ist­nie­nia. W usły­sza­nym wła­śnie frag­men­cie Ewan­ge­lii Jezus obja­wia nam jesz­cze głęb­szy sens tego przy­ka­za­nia. Stwier­dza, że przed try­bu­na­łem Boga tak­że gniew prze­ciw­ko bra­tu jest for­mą zabój­stwa. Dla­te­go wła­śnie Apo­stoł Jan napi­sze: „Każ­dy, kto nie­na­wi­dzi swe­go bra­ta, jest zabój­cą” (1 J 3,15). Ale Jezus na tym się nie zatrzy­mu­je, i zgod­nie z tą samą logi­ką doda­je, że nawet ci, któ­rzy znie­wa­ża­ją i wyszy­dza­ją, mogą zabi­jać. (…) Wspa­nia­le było­by, żeby to naucza­nie Jezu­sa weszło do umy­słu i ser­ca każ­de­go z nas i aby­śmy posta­no­wi­li, że nigdy niko­go nie będzie­my znie­wa­ża­li. Było­by to pięk­ne posta­no­wie­nie! Jezus mówi tutaj: uwa­żaj – jeśli gar­dzisz, jeśli znie­wa­żasz, jeśli nie­na­wi­dzisz – to jest zabój­stwo. (…) Ludz­kie życie potrze­bu­je miło­ści. A czym jest praw­dzi­wa miłość? Jest tym wła­śnie, co uka­zał nam Chry­stus, to zna­czy miło­sier­dziem. Miłość, bez któ­rej nie może­my się obyć, to ta, któ­ra prze­ba­cza, któ­ra akcep­tu­je tych, któ­rzy nas skrzyw­dzi­li. Nikt z nas nie prze­ży­je bez miło­sier­dzia, wszy­scy potrze­bu­je­my prze­ba­cze­nia. Tak więc, jeśli zabi­ja­nie ozna­cza znisz­cze­nie, zgła­dze­nie, eli­mi­no­wa­nie kogoś, to „nie zabi­jaj” będzie ozna­cza­ło uzdro­wie­nie, dowar­to­ścio­wa­nie, włą­cza­nie, a tak­że prze­ba­cza­nie. Nikt nie może się łudzić myśląc: „Jestem w porząd­ku, bo nie czy­nię nic złe­go”. (…) Od czło­wie­ka wyma­ga się wię­cej. Ist­nie­je dobro, któ­re nale­ży uczy­nić, przy­go­to­wa­ne dla każ­de­go z nas, każ­de­mu sobie wła­ści­we, któ­re nas dogłęb­nie czy­ni samy­mi sobą. „Nie zabi­jaj” jest wezwa­niem do miło­ści i miło­sier­dzia, jest wezwa­niem do życia zgod­nie z Panem Jezu­sem, któ­ry oddał za nas życie i dla nas zmar­twych­wstał. (…) W Nim, w Jego miło­ści sil­niej­szej niż śmierć i mocą Ducha Świę­te­go, któ­re­go daje nam Ojciec, może­my przy­jąć sło­wa „Nie zabi­jaj” jako naj­waż­niej­szy i zasad­ni­czy apel: czy­li „nie zabi­jaj” ozna­cza powo­ła­nie do miło­ści.