Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

DROGI DO NIEPODLEGŁOŚCI

NADZIEJAWOJNIE

MIMO PONAD STULETNIEJ NIEWOLI POLAKOM UDAŁO SIĘ ZACHOWAĆ TOŻSAMOŚĆ NARODOWĄ. WYNARADAWIAJĄCA POLITYKA ZABORCÓW, WBREW LOGICE, STAŁA SIĘ CZYNNIKIEM JEDNOCZĄCYM SPOŁECZEŃSTWO, KTÓRE SOLIDARNIE PRZECIWSTAWIAŁO SIĘ POCZYNANIOM OKUPANTÓW. TRADYCYJNIE OSTOJĄ POLSKOŚCI I NARODOWYCH WARTOŚCI BYŁ KOŚCIÓŁ KATOLICKI, DLATEGO TEŻ W NIEGO SKIEROWALI GŁÓWNE UDERZENIE ZABORCY: PRUSYROSJA. INNA SYTUACJA PANOWAŁA TYLKOZABORZE AUSTRIACKIM.
Gali­cja od czte­rech dzie­się­cio­le­ci cie­szy­ła się auto­no­mią. Pol­scy poli­ty­cy swo­bod­nie dzia­ła­li w Sej­mie Kra­jo­wym we Lwo­wie i w wie­deń­skiej Radzie Pań­stwa. Mie­li nawet swój udział w rzą­dach monar­chii. To wła­śnie Gali­cja była szko­łą kadr urzęd­ni­czych i poli­tycz­nych Dru­giej Rze­czy­po­spo­li­tej. Spo­lo­ni­zo­wa­ne były urzę­dy, sądow­nic­two i szkol­nic­two, łącz­nie z uni­wer­sy­te­ta­mi we Lwo­wie i Kra­ko­wie. Tu mogła bez prze­szkód roz­wi­jać się pol­ska kul­tu­ra, któ­ra była pod­sta­wą zacho­wa­nia naro­do­wej toż­sa­mo­ści w latach nie­wo­li. W Gali­cji znaj­do­wa­li schro­nie­nie dzia­ła­cze nie­le­gal­nych, w innych dziel­ni­cach, orga­ni­za­cji. Do daw­nej sto­li­cy, sie­dzi­by kró­lów Pol­ski, przy­jeż­dża­ły piel­grzym­ki roda­ków z pozo­sta­łych zabo­rów, aby odzy­skać poczu­cie god­no­ści i dumy naro­do­wej. Uda­ny serb­ski zamach na austriac­kie­go następ­cę tro­nu, arcy­księ­cia Fran­cisz­ka Fer­dy­nan­da, był bez­po­śred­nią przy­czy­ną wybu­chu pierw­szej woj­ny świa­to­wej. 1 sierp­nia 1914 roku cała Euro­pa sta­nę­ła w otwar­tym kon­flik­cie. Dla Pol­ski, wal­ka mię­dzy zabor­ca­mi sta­ła się szan­są na odzy­ska­nie, utra­co­nej przed wie­kiem nie­pod­le­gło­ści, choć posta­wi­ła Pola­ków w nie­zwy­kle dra­ma­tycz­nej sytu­acji – koniecz­no­ści służ­by we wro­gich armiach. W latach 1914–1918 przez ich sze­re­gi prze­wi­nę­ło się ponad 2 milio­ny naszych roda­ków. Naj­wię­cej było ich w armii austro-węgier­skiej – 1,4 mln i ponad pół milio­na w rosyj­skiej. W woj­sku austriac­kim ist­nia­ły jed­nost­ki, w któ­rych słu­ży­li pra­wie sami Pola­cy. Zabor­cy już od pierw­szych dni woj­ny łudzi­li Pola­ków obiet­ni­ca­mi przy­wró­ce­nia nie­pod­le­gło­ści. W rze­czy­wi­sto­ści były to dzia­ła­nia obli­czo­ne na zdo­by­cie rekru­ta, bowiem w sierp­niu 1916 roku pań­stwa cen­tral­ne (Niem­cy i Austro-Węgry) pod­pi­sa­ły w Wied­niu taj­ny układ, zakła­da­ją­cy nie­ty­kal­ność zabo­rów. Przez wie­le mie­się­cy woj­ny, na zie­miach pol­skich toczy­ły się zacię­te wal­ki fron­tu wschod­nie­go. Już 3 sierp­nia 1914 roku woj­ska nie­miec­kie zdo­by­ły Czę­sto­cho­wę i Kalisz, a trzy dni póź­niej Olkusz i Wol­brom. Kalisz został

Rosyj­scy jeń­cy wzię­ci pod Tan­nen­ber­giem

zbom­bar­do­wa­ny przez arty­le­rię nie­miec­ką. W grud­niu Niem­cy zaję­li Łódź i front zatrzy­mał się na linii Bzura–Rawka– ilica–Nida. Na począt­ku maja 1915 roku, w wiel­kiej bitwie pod Gor­li­ca­mi, woj­ska nie­miec­kie i austriac­kie prze­ła­ma­ły front rosyj­ski i przy­stą­pi­ły do kontr­na­tar­cia. Wkrót­ce sfor­so­wa­ły San i dotar­ły do Lwo­wa. 5 sierp­nia 1915 roku Niem­cy wkro­czy­li do War­sza­wy i zdo­by­li twier­dzę modliń­ską, a we wrze­śniu zaję­li Wil­no. Woj­ska rosyj­skie zosta­ły odrzu­co­ne na linię Zato­ka Ryska–Dźwina– Pińsk–Kowel–Łuck–Tarnopol–Czerniowce. Do koń­ca woj­ny, w 1918 roku, więk­szość pol­skich ziem zosta­ła zaję­ta przez armie państw cen­tral­nych. Te podzie­li­ły się nimi i utwo­rzy­ły dwie stre­fy oku­pa­cyj­ne: pół­noc­ną – nie­miec­ką i połu­dnio­wą – austriac­ką. Po dzia­ła­niach wojen­nych pozo­sta­ły ruiny. Arty­le­ryj­ski ostrzał znisz­czył wie­le wsi i miast. Wyco­fu­ją­cy się z War­sza­wy Rosja­nie wysa­dzi­li wszyst­kie sto­łecz­ne mosty na Wiśle; podob­nie było w innych mia­stach. Zerwa­no kilo­me­try torów kole­jo­wych, znisz­czo­no dro­gi, fabry­ki. Oko­py prze­ora­ły spu­sto­szo­ne pola. Taki spa­dek pozo­sta­wia­ła po sobie woj­na.