Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

NIE MÓWIĆ FAŁSZYWEGO ŚWIADECTWA!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 14 listo­pa­da br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W dzi­siej­szej kate­che­zie zaj­mie­my się ósmym sło­wem Deka­lo­gu: „Nie będziesz mówił prze­ciw bliź­nie­mu twe­mu kłam­stwa jako świa­dek”. To przy­ka­za­nie – jak mówi Kate­chizm – „zabra­nia fał­szo­wa­nia praw­dy w rela­cjach z dru­gim czło­wie­kiem” (p. 2464). Życie w komu­ni­ka­cji nie­au­ten­tycz­nej jest poważ­nym wykro­cze­niem, ponie­waż unie­moż­li­wia utrzy­my­wa­nie rela­cji, a zatem miło­ści. Tam gdzie jest kłam­stwo, nie ma miło­ści. A kie­dy mówi­my o komu­ni­ko­wa­niu się mię­dzy ludź­mi, mamy na myśli nie tyl­ko sło­wa, ale i gesty, posta­wy, a nawet mil­cze­nie i uni­ki. Czło­wiek mówi tym wszyst­kim, czym jest i co czy­ni. Wszy­scy żyje­my komu­ni­ku­jąc się i sta­le jeste­śmy zawie­sze­ni mię­dzy praw­dą a kłam­stwem. Ale co to zna­czy powie­dzieć praw­dę? Czy to zna­czy być szcze­rym? Czy może dokład­nym? W isto­cie to nie wystar­cza, bo moż­na uczci­wie tkwić w błę­dzie, lub moż­na być dokład­nym w szcze­gó­łach, ale nie zro­zu­mieć sen­su cało­ści. Cza­sa­mi się uspra­wie­dli­wia­my, mówiąc: „Ale powie­dzia­łem tak, jak czu­łem!”. Tak, ale doko­na­łeś abso­lu­ty­za­cji two­je­go punk­tu widze­nia. Lub: „Powie­dzia­łem tyl­ko praw­dę!”. Być może, ale ujaw­ni­łeś spra­wy oso­bi­ste lub pouf­ne. Jak­że wie­le plo­tek nisz­czy jed­ność z powo­du nie­sto­sow­no­ści lub bra­ku deli­kat­no­ści! Co wię­cej – plot­ki zabi­ja­ją, a mówi to w swo­im Liście św. Jakub Apo­stoł. Plot­kar­ka czy też plot­karz to oso­by zabi­ja­ją­ce, bo język zabi­ja jak nóż. (…) Ale zatem: co to jest praw­da? Jest to pyta­nie zada­ne przez Piła­ta, wła­śnie wte­dy,
gdy Jezus, sto­jąc przed nim, wypeł­niał ósme przy­ka­za­nie (por. J 18,38). W isto­cie sło­wa: „Nie będziesz mówił prze­ciw bliź­nie­mu twe­mu kłam­stwa jako świa­dek”, odno­szą się do języ­ka sądo­we­go. Punk­tem kul­mi­na­cyj­nym Ewan­ge­lii jest opis męki, śmier­ci i zmar­twych­wsta­nia Jezu­sa: jest to zatem opis pew­ne­go pro­ce­su, wyko­na­nia wyro­ku i bez­pre­ce­den­so­we­go następ­stwa. Jezus prze­słu­chi­wa­ny przez Piła­ta, mówi: „Ja się na to naro­dzi­łem i na to przy­sze­dłem na świat, aby dać świa­dec­two praw­dzie” (J 18,37). (…) Praw­da znaj­du­je swo­je peł­ne urze­czy­wist­nie­nie w oso­bie same­go Jezu­sa
(por. J 14,6), w Jego spo­so­bie życia i śmier­ci, będą­ce­go owo­cem Jego rela­cji
z Ojcem. On zmar­twych­wsta­ły daje nam rów­nież to życie jako dzie­ci Boże, posy­ła­jąc Ducha Praw­dy, któ­ry świad­czy w naszych ser­cach o tym, że Bóg jest naszym Ojcem (por. Rz 8,16). (…) Praw­da to cudow­ne obja­wie­nie Boga, Jego ojcow­skie­go obli­cza i Jego bez­gra­nicz­nej miło­ści. Praw­da ta odpo­wia­da ludz­kie­mu rozu­mo­wi, choć go nie­skoń­cze­nie prze­wyż­sza, ponie­waż jest darem, któ­ry zstą­pił na zie­mię i jest ucie­le­śnio­ny w Chry­stu­sie ukrzy­żo­wa­nym i zmar­twych­wsta­łym. Uka­zu­ją ją ci, któ­rzy do Nie­go nale­żą i prze­ja­wia­ją Jego posta­wy. Nie mówić fał­szy­we­go świa­dec­twa, to zna­czy żyć jako dzie­ci Boga, któ­ry nigdy nie zaprze­cza same­mu sobie, nigdy nie mówi kłamstw, żyć jako dzie­ci Boga pozwa­la­jąc, aby w każ­dym czy­nie uka­zy­wa­ło się, że Bóg jest Ojcem i że moż­na Jemu zaufać. Ufam Bogu, to jest wspa­nia­ła praw­da, z tego rodzi się bycie praw­dzi­wym,
a nie kłam­cą.