Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (74)

WIARA TO NOWE OCZY

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Wielu ludzi nie umie odpowiedzieć na pytanie czym jest wiara. Mamy z nią do czynienia nieustannie, bo świat jest budowany z wiary ludzi. O tym jednak się nie mówi, bo wtedy stajemy przed pytaniami: komu wierzymy i dlaczego? Komu nie wierzymy i dlaczego? Kto nam wierzy i dlaczego? Takie pojęcie wiary jest prawie tożsame z zaufaniem; wtedy na pierwszy plan wysuwa się pytanie komu ufamy. Dziś prawie nie słyszymy pytania: w co wierzysz? Wiedza bowiem dostępna dla doświadczenia i możliwa do zdobywania przez pouczenie nie jest traktowana jako przedmiot wiary. Jej przekaz jest oparty na akcie wiary temu, kto mówi lub pisze. Wiara religijna płynie dwoma nurtami: tym co wszelka wiedza, zdobywana przez zaufanie ludziom, którzy ją przekazują, oraz nurtem osobistego doświadczenia istnienia rzeczywistości, która nie podpada pod nasze zmysły i nie da się jej zaliczyć do wiedzy. Z takim rozumieniem wiary mamy do czynienia w wielu religiach. Tymczasem w Ewangelii wiara ma zupełnie inne znaczenie. To dar otrzymany od Boga i przyjęty przez człowieka. Tym darem jest „oko” zdolne oglądać to, co jest poza zasięgiem ludzkiej wiedzy. Ten temat podejmuje Jezus w rozmowie z niewidomym, któremu darował takie oczy. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: „Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?”. On odpowiedział: „A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?” Rzekł do niego Jezus: „Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie”. On zaś odpowiedział: „Wierzę, Panie!” i oddał Mu pokłon. Jezus rzekł: „Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi”. Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli i rzekli do Niego: „Czyż i my jesteśmy niewidomi?”. Jezus powiedział do nich: „Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: «Widzimy», grzech wasz trwa nadal” (J 9,35– 1). Jezus szukał odrzuconego przez faryzeuszy świadka cudu, którego doświadczył. Ów człowiek chodził i po raz pierwszy w życiu podziwiał świat, w jakim żył, ale go wcześniej nie widział. Jezus stawia mu pytanie: Czy wierzy w Syna Człowieczego? On pyta, któż to jest? Jezusowi chodzi o akt wiary w Niego i Jemu. Odpowiada precyzyjnie: Jest Nim ten, którego widzisz. A więc dzięki oczom, jakie otrzymałeś, Mnie widzisz. Drugim ważnym elementem aktu wiary jest to, że słyszy Jezusa, który z nim rozmawia. Uleczony rozpoznał Jezusa, którego głos znał, bo słyszał jak mu mówił: Idź obmyj się w sadzawce. Ludzie
ociemniali rozpoznawanie innych po głosie mają o wiele lepsze niż ci, którzy widzą. W tej rozmowie Jezus wypowiada szokujące słowa: Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi. W nich odsłania tajemnicę ewangelicznej wiary. To nowe oczy, które rozpoznają Jezusa i cały
Jego świat. Jezus będzie sądził ludzi z wiary. Nagrodzi pełnią szczęścia tych, którzy w Niego uwierzyli i wprowadzi ich w świat światłości. Pogrąży w ciemności tych, którzy nie chcieli w Niego uwierzyć. Faryzeusze uważali, że mają oczy, a wiarę odrzucili. Dlatego Jezus mówi: grzech wasz trwa. Sami wybrali niewiarę, czyli wieczną ślepotę. Dyskusja z niewierzącymi na temat łaski wiary jest rozmową człowieka o zdrowych oczach z niewidomym. Tak podchodzi do wiary i niewiary Jezus.