Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (75)

KOŚCIÓŁ TO OWCZARNIA JEZUSA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Chry­stu­so­wy Kościół jest jeden, a Jego obra­zów są dzie­siąt­ki. Każ­dy z nich odsła­nia inne jego wymia­ry. Sam Jezus posłu­gu­je się kil­ku­na­sto­ma obra­za­mi swe­go Kościo­ła. W Jego wypo­wie­dziach to: Kró­le­stwo nie­bie­skie, świą­ty­nia, bukłak wypeł­nio­ny winem, świa­tło usta­wio­ne na świecz­ni­ku, sieć zagar­nia­ją­ca ryby, win­ny krzew, owczar­nia. Św. Jan dość dokład­nie zatrzy­mu­je się na dwu. Pierw­szym jest win­ny krzew i lato­ro­śle, dru­gim owczar­nia. Kościół Jezu­sa jest tajem­ni­cą, a świat widzi w nim tyl­ko orga­ni­za­cję – i to mię­dzy­na­ro­do­wą, któ­rą koniecz­nie chce włą­czyć w ukła­dy poli­tycz­ne, eko­no­micz­ne, ustro­jo­we, aby się nią posłu­gi­wać. Jeste­śmy świad­ka­mi tych pro­gra­mów świa­ta, któ­re obec­nie, w imię współ­cze­sne­go glo­ba­li­zmu, usi­łu­ją pod­po­rząd­ko­wać sobie kościel­ne insty­tu­cje. Jezus w obra­zie owczar­ni odsła­nia mecha­ni­zmy ude­rzeń w Jego Kościół. Uczeń Jezu­sa, jeśli chce nale­żeć do Jego Kościo­ła, winien te mecha­ni­zmy dobrze znać. „Zapraw­dę, zapraw­dę, powia­dam wam: Kto nie wcho­dzi do owczar­ni przez bra­mę, ale wdzie­ra się inną dro­gą, ten jest zło­dzie­jem i roz­bój­ni­kiem. Kto jed­nak wcho­dzi przez bra­mę, jest paste­rzem owiec. Temu otwie­ra odźwier­ny, a owce słu­cha­ją jego gło­su; woła on swo­je owce po imie­niu i wypro­wa­dza je. A kie­dy wszyst­kie wypro­wa­dzi, sta­je na ich cze­le, a owce postę­pu­ją za nim, ponie­waż głos  jego zna­ją. Nato­miast za obcym nie pój­dą, lecz będą ucie­kać od nie­go, bo nie zna­ją gło­su obcych”. Tę przy­po­wieść opo­wie­dział im Jezus, lecz oni nie poję­li zna­cze­nia tego, co im mówił (J 10,1–6). Jezus uka­zu­je, jak waż­na w Jego Koście­le jest bra­ma, a jest nią On
sam. Tyl­ko On wpro­wa­dza do owczar­ni, czy­li Kościo­ła, tych któ­rzy w Nie­go uwie­rzą. Sygna­li­zu­je rów­no­cze­śnie, że jest wie­lu, któ­rzy do Jego Kościo­ła wdzie­ra­ją się inną dro­gą. Naj­czę­ściej jest to uda­wa­nie wie­rzą­ce­go, wyzna­wa­nie wia­ry tyl­ko dla­te­go, aby coś z Kościo­ła ukraść, a nawet kogoś w nim zabić. Oni nie wcho­dzą przez Jezu­sa, bo żaden kłam­ca, zło­dziej, zabój­ca nie jest w sta­nie spo­tkać się z Jezu­sem. Dziś temat jest aktu­al­ny, bo tam gdzie Kościół Jezu­so­wy odgry­wa dużą rolę w życiu spo­łecz­nym chcą do nie­go nale­żeć spry­cia­rze tego świa­ta, aby mieć po swo­jej stro­nie przy­naj­mniej gło­sy owiec. Jesz­cze wię­cej jest takich, któ­rzy widząc w Koście­le pie­nią­dze lub bogac­two chcą je uznać za swo­ją wła­sność. Ubie­ra­ją wte­dy stro­je duchow­nych, aby zarzą­dza­jąc dobra­mi kościel­ny­mi mieć pie­nią­dze na to, co im sma­ku­je. Bywa, że potra­fią nawet zabić, zwłasz­cza tych, któ­rzy odkry­wa­ją ich inten­cje i nazy­wa­ją ich po imie­niu, jak Chry­stus – zło­dzie­je i roz­bój­ni­cy. Oni są w Koście­le, ale do nie­go nie nale­żą. Wszyst­ko zale­ży od tego, w jakim celu ludzie wcho­dzą do Kościo­ła… Jeśli szu­ka­ją zba­wie­nia, czy­li śro­do­wi­ska żyją­ce­go pra­wem miło­ści Boga i bliź­nie­go, to spo­ty­ka­ją się z Jezu­sem i przez Nie­go wcho­dzą do
Jego owczar­ni. On trak­tu­je je jako swo­je owce. Jeśli jed­nak ktoś w innym celu wcho­dzi do Kościo­ła, to ma na uwa­dze docze­sne korzy­ści. Tych zba­wie­nie nie inte­re­su­je. Prze­ży­wa­my czas bło­go­sła­wio­ny, w któ­rym doj­dzie do wery­fi­ka­cji przy­na­leż­no­ści do Kościo­ła Chry­stu­so­we­go. Duch Świę­ty zmie­rza do tego, aby­śmy wie­dzie­li, kto w Koście­le jest zło­dzie­jem i roz­bój­ni­kiem, a kto owcą. Owca może być naiw­na i nie roz­po­zna­wać z kim ma do czy­nie­nia. Jeśli jed­nak zale­ży jej na spo­tka­niu z Jezu­sem, to szyb­ko leczy się z naiw­no­ści.