Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

RYCERSKA MOBILIZACJA

Wniebowzięcie Bożej Rodzicielki

Duch cza­su, w któ­rym aktu­al­nie żyje­my, bar­dzo nas nie­po­koi i napeł­nia nasze ser­ca bez­gra­nicz­nym bólem i obu­rze­niem. Prze­ży­wa­my bowiem bez­boż­ną i wul­gar­ną agre­sję znie­wa­ża­nia świę­to­ści sym­bo­li reli­gij­nych i naro­do­wych naszej Ojczy­zny. W spo­sób szcze­gól­ny i nader bole­sny rani nas atak i spo­nie­wie­ra­nie naszej Patron­ki, Bło­go­sła­wio­nej Boga­ro­dzi­cy Maryi w Jej Jasno­gór­skim Wize­run­ku „o zra­nio­nym obli­czu”.

Wobec tych, tak dogłęb­nie bole­snych wyda­rzeń nie może­my być bier­ni. Zwar­ci w jed­ną wspól­no­tę, podej­mu­je­my wiel­ką Rycer­ską Mobi­li­za­cję serc, aby z wiel­kim zapa­łem oży­wić wszech­stron­ny i wspa­nia­ły kult naszej Mat­ki i Het­man­ki. Z wyjąt­ko­wą tro­ską, odda­niem i miło­ścią otocz­my Ją rycer­ską czcią; módl­my się do Niej gorą­co; spra­wiaj­my radość uczest­ni­cząc w Jej świę­tach; a zwłasz­cza sta­raj­my się przede wszyst­kim wier­nie Ją naśla­do­wać w miło­ści Boga i wier­no­ści świę­tej Ewan­ge­lii Jej Syna. Aby nasze modli­twy i kult były rze­czy­wi­ście głę­bo­kie i wspa­nia­łe, trze­ba nam w poboż­nym sku­pie­niu odkryć na nowo wyjąt­ko­wą wiel­kość Maryi, Jej tyl­ko wła­ści­wą god­ność i udział w dzie­jach Zba­wie­nia.

Prze­pro­wadź­my nasze roz­wa­ża­nie dro­gą Jej szcze­gól­nych Przy­wi­le­jów. Zacznij­my od tytu­łu Mat­ki.

Mary­ja, Mat­ka Syna Boże­go Jezu­sa Chry­stu­sa

Czyż nie zachwy­ca nas i nie wzru­sza, że Ona jedy­na ze wszyst­kich matek zosta­ła wybra­ną na Mat­kę Syna Boże­go Jezu­sa Chry­stu­sa? Pomyśl­my, jak cie­szą się mat­ki i są dum­ne, że mają mądre i uta­len­to­wa­ne dzie­ci, że są na wyso­kich sta­no­wi­skach itd. Ale żad­nej się nie śni­ło, żeby mogła być Mat­ką Syna, od któ­re­go zaczę­ły się tajem­ni­ce Zba­wie­nia całej ludz­ko­ści; Mat­ką Tego, któ­ry bez­gra­nicz­nie nas miłu­je, swe życie ofia­ro­wał, umarł na krzy­żu, zmar­twych­wstał, aby­śmy na wie­ki byli szczę­śli­wi. Żad­na z kobiet o takim wyróż­nie­niu śnić nie może! Roz­waż­my dalej tę tajem­ni­cę, że jest to Boży dar wybra­nia, że jest to wzru­sza­ją­ce wyróż­nie­nie!

Co za wiel­kość i god­ność Bło­go­sła­wio­nej Maryi! Niech ta praw­da głę­bo­ko wnik­nie w naszą świa­do­mość i nas roz­ra­du­je.

Świę­te Dzie­wic­two Bło­go­sła­wio­nej Maryi Pan­ny

By poznać głę­bię, zakres i wiel­kość tego Przy­wi­le­ju, trze­ba nam zatrzy­mać się w opi­sie Zwia­sto­wa­nia, poda­ne­go w Ewan­ge­lii według św. Łuka­sza (1,26–38). Cho­ciaż ten opis jest krót­ki, to jed­nak znaj­du­je się tu tak wie­le tre­ści, dzia­łań i zacho­wań, że tyl­ko wybierz­my nie­któ­re momen­ty. Ini­cja­to­rem (gdy­by tak powie­dzieć) jest sam Bóg, posy­ła­ją­cy do Maryi swe­go Anio­ła z kon­kret­nym swo­im pla­nem. Mary­ja Pan­na prze­ży­wa pewien dra­mat, bo jak Ona ma stać się Mat­ką, sko­ro jest dzie­wi­cą? Uspo­ka­ja się, bo otrzy­mu­je odpo­wiedź, że tu zadzia­ła nie czło­wiek, mąż, ale Duch Świę­ty. Będzie Bożą Mat­ką i pozo­sta­nie na zawsze dzie­wi­cą.

Po reflek­sji wyra­ża zgo­dę: niech się tak sta­nie. Ileż w tym opi­sie tre­ści do głę­bo­kich i wzru­sza­ją­cych roz­wa­żań, np. świę­tość Maryi, Jej żywa wia­ra w to, co zwia­stu­je Anioł, zachwyt nad wyróż­nie­niem: Wiel­kie rze­czy uczy­nił Jej Wszech­mo­gą­cy Bóg. Trze­ba poświę­cić spo­ro godzin na roz­my­śla­nia, aby nas olśnił blask chwa­ły Bożej, pro­mie­nie­ją­cy z Maryi Dzie­wi­cy.

Bar­dzo zachę­cam, bo war­to poświę­cić czas. Nie­któ­rzy czer­pią stąd natchnie­nie, aby żyć w praw­dzie, czy­sto­ści pra­gnień i pra­wo­ści w postę­po­wa­niu, aby pra­co­wać gorę­cej nad pogłę­bie­niem ducho­wo­ści maryj­nej, aby przyj­mo­wać wolę Bożą, choć może oka­zać się dla nas dość trud­na.

Nie­po­ka­la­ne Poczę­cie Naj­święt­szej Maryi Pan­ny

Przy­wi­lej ten wią­że się w kom­ple­men­tar­ną całość z Tajem­ni­cą Odku­pie­nia całej ludz­ko­ści. Otóż przez czło­wie­ka, pierw­szych rodzi­ców w raju, przez ich grzech, nastą­pi­ło ska­że­nie całej natu­ry ludz­kiej, skłon­ność do zła i śmierć. Tak też według odwiecz­nych pla­nów Boga, tajem­ni­ca wyzwo­le­nia ludz­ko­ści doko­nać się mia­ła rów­nież z udzia­łem czło­wie­ka. I wła­śnie tu jedy­nie Mary­ja Pan­na, przez ten Przy­wi­lej czy­stej i niczym nie­po­ka­la­nej natu­ry wyda­ła na świat, rodzi „nowe­go czło­wie­ka”. W ten spo­sób Syn Boży za spra­wą Ducha Świę­te­go przy­jął cia­ło z Maryi Dzie­wi­cy, i stał się Czło­wie­kiem.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

ks. Jan A. Nala­skow­ski OSPPE