Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Seksdestrukcja ‒ ostatni dzwonek

Seksdestrukcja/rys. J. Socha

Pol­ski czte­ro­la­tek powi­nien znać „radość i przy­jem­ność z doty­ka­nia wła­sne­go cia­ła” i zro­zu­mieć, że „mastur­ba­cja w okre­sie wcze­sne­go dzie­ciń­stwa” jest wska­za­na, a sze­ścio­la­tek zapo­znać się z „róż­no­rod­ny­mi tech­ni­ka­mi współ­ży­cia płcio­we­go” ‒ gło­si pro­gram Świa­to­wej Orga­ni­za­cji Zdro­wia (WHO), któ­ry mocą decy­zji pre­zy­den­ta War­sza­wy będzie wdra­ża­ny w sto­li­cy. Jeże­li rodzi­ce nie prze­ciw­sta­wią się peł­za­ją­cej rewo­lu­cji sek­su­al­nej, roz­po­czy­na­ją­cy się rok szkol­ny może przy­nieść pol­skim dzie­ciom iście wywro­to­we – w bol­sze­wic­kim zna­cze­niu tego sło­wa – zmia­ny.

Dzi­siej­sza „awan­gar­da prze­mian” chce ‒ podob­nie jak reali­za­to­rzy pierw­szej uto­pii komu­ni­stycz­nej w Związ­ku Sowiec­kim po 1917 roku, zmie­rza­ją­cy meto­da­mi krwa­wej inży­nie­rii spo­łecz­nej do roz­bi­cia rodzi­ny ‒ wyrwać dzie­ci spod wpły­wu rodzi­ców i pod­dać je pra­niu mózgu. Dla „zdro­wia psy­chicz­ne­go” i „pra­wi­dło­we­go roz­wo­ju” nale­ży je wpro­wa­dzić w arka­na sek­su poj­mo­wa­ne­go mecha­nicz­nie i wypra­ne­go z uczuć oraz odar­te­go z poczu­cia odpo­wie­dzial­no­ści. Współ­ży­cie powin­no stać się dla nie­doj­rza­łych mło­dych ludzi czyn­no­ścią tak oczy­wi­stą, jak mycie zębów czy codzien­na gim­na­sty­ka. Destruk­cyj­ne do szpi­ku kości dzia­ła­nia tzw. sek­se­du­ka­to­rów mogą już w tym roku dotknąć ponad 200 tys. dzie­ci w war­szaw­skich szko­łach, póź­niej ponad 4,5 mln naj­młod­szych w całej Pol­sce.

Moż­na było dłu­go trak­to­wać para­dy rów­no­ści i dekla­ra­cje fana­tycz­nych femi­ni­stek jako swe­go rodza­ju folk­lor ‒ szko­dli­wy, ale obej­mu­ją­cy obsza­ry z mar­gi­ne­su głów­ne­go nur­tu życia spo­łecz­ne­go. Te cza­sy się skoń­czy­ły. Współ­cze­śni rewo­lu­cjo­ni­ści na Zacho­dzie prze­szli od lat 60. X wie­ku marsz przez insty­tu­cje i je opa­no­wa­li, a teraz się­ga­ją po kra­je, ich zda­niem, zaco­fa­ne. Co zatem prze­wi­du­ją „Stan­dar­dy edu­ka­cji sek­su­al­nej w Euro­pie”, euro­pej­skie­go biu­ra WHO z 2010 roku, wcho­dzą­ce do pol­skich pla­có­wek edu­ka­cyj­nych?

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Anna Zechen­ter