Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Śladami bł. Michała Giedroycia

Fasada kościoła św. Marka

Miej­scem kul­tu bł. Micha­ła Gie­droy­cia jest kościół św. Mar­ka Ewan­ge­li­sty w Kra­ko­wie. W świą­ty­ni znaj­du­je się grób pokor­ne­go zakry­stia­na, któ­ry przez ponad dwa­dzie­ścia lat w niej posłu­gi­wał. Nale­żał do Zako­nu Kano­ni­ków Regu­lar­nych Naj­święt­szej Maryi Pan­ny de Metro w Rzy­mie od Poku­ty Bło­go­sła­wio­nych Męczen­ni­ków. Zakon ten powstał ok. roku 1215 w Rzy­mie i został zatwier­dzo­ny przez papie­ża Alek­san­dra IV w r. 1256. Zakon­ni­ków spro­wa­dził do Kra­ko­wa z Pra­gi w roku 1257 ksią­żę kra­kow­sko-san­do­mier­ski Bole­sław V Wsty­dli­wy, któ­ry sześć lat póź­niej ufun­do­wał dla nich kościół i klasz­tor św. Mar­ka. Klasz­tor ten stał się więc mat­ką dla wszyst­kich pol­skich, a póź­niej litew­skich klasz­to­rów Zako­nu.

Na proś­bę Wła­dy­sła­wa Jagieł­ły mar­ko­wie włą­czy­li się na prze­ło­mie wie­ku XIVXV w dzie­ło ewan­ge­li­za­cji Litwy, co tak­że zaowo­co­wa­ło powsta­niem tam wie­lu domów zakon­nych. Michał rodzi się zatem na Litwie nie­peł­na 40 lat po roz­po­czę­ciu chry­stia­ni­za­cji tego kra­ju. Gdy ma lat ok. 40 wstę­pu­je do klasz­to­ru w litew­skiej wów­czas (dziś Bia­ło­ruś) Bystrzy­cy skąd dość szyb­ko tra­fia do wspól­no­ty kra­kow­skiej, gdzie zosta­nie do koń­ca swo­je­go życia.

Tam gdzie wska­zał Świę­to­sław

Zna­mien­ne jest, iż zosta­je pocho­wa­ny w pobli­żu ołta­rza głów­ne­go, gdzie nie cho­wa­no nawet kapła­nów z zako­nu, co świad­czy, że w oce­nie współ­cze­snych cie­szył się opi­nią świę­to­ści. Bio­graf Bło­go­sła­wio­ne­go pro­fe­sor Uni­wer­sy­te­tu Kra­kow­skie­go Jan z Trzcia­ny  prze­ka­zał nam histo­rię wybo­ru miej­sca pochów­ku Micha­ła. Otóż przy­ja­ciel Micha­ła, świą­to­bli­wy kapłan z Kościo­ła Mariac­kie­go Świę­to­sław zwa­ny Mil­czą­cym, przy­był do klasz­to­ru mar­ków naza­jutrz po jego śmier­ci, a ponie­waż bez potrze­by nigdy nic nie mówił, podał bra­ciom napi­sa­ny list, w któ­rym cha­ry­zma­tycz­nie wska­zu­je, gdzie mają pocho­wać swo­je­go współ­bra­ta. Sło­wa te w rela­cji Jana Trzcia­ny brzmia­ły: „Ten mąż Boży, brat wasz, któ­ry umarł, któ­re­go dusza w nie­bie odpo­czy­wa, będzie pocho­wa­ny w Cho­rze u drzwi zakry­sty­ey na puł­no­cy, kędy znay­dzie­cie grób goto­wy”. Sce­na prze­ka­za­nia tego pisma jest uwiecz­nio­na na jed­nym z obra­zów w sali zwa­nej bia­łą w koście­le św. Mar­ka. W tej samej sali może­my zoba­czyć bł. Micha­ła wraz ze św. Kazi­mie­rzem kró­le­wi­czem, któ­rzy modlą się do Maryi z Dzie­ciąt­kiem. Sce­na ta sta­no­wi cen­tral­ny obraz sie­dem­na­sto­wiecz­ne­go tryp­ty­ku.

Grób bł. Micha­ła znaj­du­je się po dzień dzi­siej­szy w miej­scu wska­za­nym przez Świę­to­sła­wa Mil­czą­ce­go, w ści­słym pre­zbi­te­rium, bli­sko ołta­rza i taber­na­ku­lum, w bez­po­śred­niej prze­strze­ni cele­bra­cji Eucha­ry­stii. Opatrz­ność spra­wi­ła, że Michał cały czas jest bar­dzo bli­sko wszyst­kie­go, co naj­bar­dziej kochał i cze­mu pokor­nie słu­żył jako zakry­stian. Jego grób był trzy­krot­nie otwie­ra­ny. Ostat­ni raz w 1624 roku kie­dy mia­ło miej­sce tzw. pod­nie­sie­nie reli­kwii. Wte­dy nagro­bek został ozdo­bio­ny orna­men­ta­mi w póź­no­re­ne­san­so­wym sty­lu. Wyrzeź­bio­na przez nie­zna­ne­go twór­cę postać Bło­go­sła­wio­ne­go w pozy­cji leżą­cej jest wcze­śniej­sza — pocho­dzi z koń­ca wie­ku XVI — i jest pięk­nym i praw­do­po­dob­nie naj­star­szym wize­run­kiem oso­by Micha­ła w koście­le św. Mar­ka. Przed­sta­wia go z ręko­ma skrzy­żo­wa­ny­mi, w bia­łym habi­cie ze zna­kiem ser­ca z krzy­żem, ze sznu­rem z pacior­ka­mi na kształt różań­ca oraz z kulą, któ­ra ze wzglę­du na nie­peł­no­spraw­ność, była jego nie­od­łącz­ną towa­rzysz­ką przez całe życie.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Ks. Andrzej Wój­cik