Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Święto Miłosierdzia w Łagiewnikach

Święto Miłosierdzia w Łagiewnikach/fot. K. Tarczoń

Miło­sier­dzie źró­dłem pojed­na­nia” – tak brzmia­ło hasło tego­rocz­ne­go Świę­ta Miło­sier­dzia w Łagiew­ni­kach. Według sza­cun­ków do tego kra­kow­skie­go sank­tu­arium przy­by­ło w cią­gu dwóch dni oko­ło stu tysię­cy piel­grzy­mów z ponad 30 kra­jów świa­ta, m.in. z Anglii, Austrii, Fran­cji, Hong Kon­gu, Indo­ne­zji, Kolum­bii, Korei, Nie­miec, Paki­sta­nu, Chor­wa­cji, Czech, Hisz­pa­nii.

Kra­kow­skie obcho­dy roz­po­czę­ły się już w sobo­tę 27 kwiet­nia. Naj­pierw po Godzi­nie Miło­sier­dzia zosta­ła poświę­co­na Dro­ga Miło­sier­dzia. Jej sta­cje znaj­du­ją się w pasa­żu pro­wa­dzą­cym z Domu Dusz­pa­ster­skie­go do Bazy­li­ki Miło­sier­dzia. W przy­szło­ści Dro­ga Miło­sier­dzia połą­czy dwa sank­tu­aria: Boże­go Miło­sier­dzia i św. Jana Paw­ła II.

Nabo­żeń­stwo zosta­ło umiesz­czo­ne na szkla­nych tabli­cach. Do każ­dej sta­cji został doda­ny film, na któ­rym widzi­my Jezu­sa, wędru­ją­ce­go uli­ca­mi War­sza­wy. Spo­ty­ka On ludzi zaśle­pio­nych chę­cią posia­da­nia, a zara­zem coraz bar­dziej ubo­gich ducho­wo, znie­wo­lo­nych sła­bo­ścia­mi. W oso­bi­stym spo­tka­niu z Jezu­sem odzy­sku­ją ducho­wy wzrok, doświad­cza­ją uzdro­wie­nia, odnaj­du­jąc radość i sens życia. Fil­mi­ki moż­na obej­rzeć dzię­ki zeska­no­wa­niu umiesz­czo­nych na tabli­cach kodów QR. Trze­cia część Dro­gi Miło­sier­dzia, czy­li spo­tka­nia ze Zmar­twych­wsta­łym Panem, roz­po­czę­ła noc­ne czu­wa­nie. Na nabo­żeń­stwie zgro­ma­dzi­ły się tłu­my wier­nych z całe­go świa­ta.

Pan mój i Bóg mój”

Na poran­nej Mszy św. ks. bp Damian Muskus mówił: – Pokój, któ­ry przy­no­si Pan, nie jest łatwym darem. Kazno­dzie­ja pod­kre­ślał, że piel­grzy­mi mają dziś świa­do­mość, że sami nie pora­dzi­my sobie ze wszyst­kim, co w nas samych i we wspól­no­cie Kościo­ła jest sła­be, zamknię­te i obo­la­łe. – Pra­gnie­my dotknąć Jezu­so­wych ran i wyzna­jąc za Toma­szem „Pan mój i Bóg mój” otwo­rzyć się na Jego miłość. Pozwól­my, by ona nas ule­czy­ła i uzdol­ni­ła do tego, byśmy mogli dzie­lić się Bożym poko­jem ze świa­tem i być dla nie­go zna­ka­mi nadziei sil­niej­szej niż zło i grzech – zazna­czył.

Iść za św. Fau­sty­ną

Głów­nej Mszy św., któ­ra w stru­gach desz­czu spra­wo­wa­na była przy Ołta­rzu polo­wym, prze­wod­ni­czył ks. abp Marek Jędra­szew­ski. W homi­lii Metro­po­li­ta Kra­kow­ski pod­kre­ślił, że dziś nie­któ­rzy zamiast być zna­kiem sprze­ci­wu wobec świa­ta ule­gli jego zgub­ne­mu dzia­ła­niu, a obo­jęt­ność wpi­su­je się w zło popeł­nio­ne wobec dzie­cię­cych ofiar. Przy­wo­łał sło­wa Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, któ­ry mówił, że zło doko­na­ne wobec mało­let­nich wyni­ka z nad­uży­wa­nia wła­dzy. – Dzi­siaj sto­imy w obli­czu prze­ja­wu zła, bez­czel­ne­go, agre­syw­ne­go i destruk­cyj­ne­go. Kry­je się za tym i jest w tym duch zła, któ­ry w swo­jej bucie i pysze czu­je się panem świa­ta i myśli, że wygrał – mówił Ojciec Świę­ty i doda­wał, że zły duch zaczy­na try­um­fo­wać, gdy prze­ko­na ludzi, że Bóg nie ist­nie­je.

Kazno­dzie­ja stwier­dził, że iść za św. Fau­sty­ną to tak­że zacho­wać spra­wie­dli­wość w oce­nie Kościo­ła. Pod­kre­ślał, że nie moż­na prze­kła­dać grze­chów nie­licz­nych na wszyst­kich kapła­nów. Przy­wo­łał tak­że sło­wa papie­ża Fran­cisz­ka, któ­ry mówił: „Pozwól­cie mi, bym ser­decz­nie podzię­ko­wał wszyst­kim kapła­nom i oso­bom kon­se­kro­wa­nym, któ­rzy słu­żą Panu wier­nie i bez resz­ty, i któ­rzy czu­ją się pozba­wie­ni czci i zdys­kre­dy­to­wa­ni hanieb­ny­mi posta­wa­mi nie­któ­rych swo­ich współ­bra­ci. Wszy­scy – Kościół, oso­by kon­se­kro­wa­ne, Lud Boży, a nawet sam Bóg – jeste­śmy ich ofia­ra­mi”.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Mie­czy­sław Pabis