Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Szklane obrazy ożywiane światłem

Szklane obrazy ożywiane światłem

Dzia­ła­nie świa­tła czy­ni witraż (od łac. vitrum – szkło) „obra­zem samo­świe­cą­cym”. Barw­ne szkła okien­ne uło­żo­ne w kom­po­zy­cje figu­ral­ne lub orna­men­tal­ne, zna­ne w sta­ro­żyt­no­ści, roz­prze­strze­ni­ły się w wie­kach śred­nich. Sta­ły się powszech­nym ele­men­tem archi­tek­tu­ry sakral­nej – zwłasz­cza gotyc­kich katedr. Póź­niej sztu­ka witra­żu upa­dła, aby ożyć na nowo w okre­sie sece­sji.

Witra­żo­we prze­kaź­ni­ki wia­ry

Witra­że nale­żą do sym­bo­li kul­tu­ry chrze­ści­jań­skiej śre­dnio­wiecz­nej, łaciń­skiej Euro­py. Sta­no­wią kom­bi­na­cję odpo­wied­nio przy­cię­tych szkieł, pokry­tych kil­ko­ma war­stwa­mi far­by. Wypa­la­ne w pie­cu, są następ­nie łączo­ne oło­wia­ny­mi ram­ka­mi. Tafle szkła przy­ci­na­no wg rysun­ków na sztyw­nym pod­kła­dzie (jako kar­to­ny słu­żą do kom­po­zy­cji monu­men­tal­nych). Moż­na powie­dzieć, że są mate­rią żywą, pod­da­ną meta­fi­zy­ce świa­tła. Ich feno­men pole­ga bowiem na „oży­wia­niu” przed­sta­wień w momen­cie prze­ni­ka­nia bla­sku słoń­ca wg ryt­mu dnia, pór roku czy pogo­dy. „Cud świa­tła”, im wła­ści­wy, sta­no­wi o tym, że wie­le z nich to praw­dzi­we, świe­tli­ste arcy­dzie­ła.

W śre­dnio­wie­czu sta­no­wi­ły ogrom­ne arty­stycz­ne, tech­nicz­ne i finan­so­we wyzwa­nia. Na tle innych dzie­dzin sztu­ki, współ­two­rzy­ły splen­dor wnętrz, ską­pa­nych w feriach nad­ziem­skiej pięk­no­ści tęczo­wych barw. Nie­jed­no­krot­nie prze­ka­zy­wa­ły skom­pli­ko­wa­ne tre­ści teo­lo­gicz­ne i praw­dy wia­ry, sta­jąc się swo­istą Biblią Pau­pe­rum. Przej­rzy­sty obraz – tak jak Pismo Świę­te – przy­no­sił wier­nym świa­tło Boże­go Obja­wie­nia. W okre­sie nowo­żyt­nym nie­ste­ty doszło do witra­żo­wych pomi­nięć i wręcz ich usu­wa­nia. Na szczę­ście oca­la­ły w tak wyjąt­ko­wych gotyc­kich wnę­trzach, jak kate­dry, m.in. w Pary­żu, Char­tres, Kolo­nii czy Can­ter­bu­ry. Kolej­ny okres fascy­na­cji witra­żow­nic­twem, zwią­za­ny z odkry­wa­niem nie­po­wta­rzal­nych walo­rów dzia­ła­nia świa­tła i bar­wy w współ­two­rzą­cych je prze­strze­niach, przy­padł na wiek XIX. To wów­czas powsta­wa­ły pierw­sze kam­pa­nie kon­ser­wa­tor­skie, zaczę­to reali­zo­wać pro­jek­ty nowych prze­szkleń do śre­dnio­wiecz­nych kościo­łów, a tak­że inte­re­so­wać się witra­żo­wym kolek­cjo­ner­stwem.

W Pol­sce naj­wię­cej witra­ży śre­dnio­wiecz­nych zacho­wa­ło się w Mało­pol­sce. Do naj­wspa­nial­szych nale­żą prze­szkle­nia wnętrz kra­kow­skich: fary Mariac­kiej, świą­ty­ni Boże­go Cia­ła oraz kościo­ła i klasz­to­ru oo. Domi­ni­ka­nów. W cen­trum zain­te­re­so­wa­nia pozo­sta­je Bazy­li­ka Mariac­ka. Nie­po­wta­rzal­ną oka­zją do ich podzi­wia­nia z bli­ska sta­ła się moż­li­wość zdję­cia wybra­nych kwa­ter z wyso­kich okien w pre­zbi­te­rium świą­ty­ni, pod­czas kon­ser­wa­cji Ołta­rza Wita Stwo­sza. Wyło­ni­ła się pro­po­zy­cja ich zapre­zen­to­wa­nia na wysta­wie. Jak zazna­czy­ła kura­tor­ka eks­po­zy­cji zor­ga­ni­zo­wa­nej w kra­kow­skim Muzeum Naro­do­wym, dr Dobro­sła­wa Horze­la, szkla­ne obra­zy, pamię­ta­ją­ce cza­sy Kazi­mie­rza Wiel­kie­go, jako wybit­ne dzie­ła witra­żow­nic­twa z XIV w. z kościo­ła Mariac­kie­go, „moż­na uznać za rdzeń wysta­wy, [ponie­waż] wyjąt­ko­wa moż­li­wość poka­za­nia ich publicz­no­ści sta­ła się jed­nym z pre­tek­stów do jej zor­ga­ni­zo­wa­nia”.

Szkla­ne arcy­dzie­ła

Dyrek­tor MNK, prof. dr hab. Andrzej Szczer­ski pod­kre­ślił, że obec­na, obszer­na pre­zen­ta­cja sztu­ki witra­żo­wej „jest pio­nier­ska w ska­li całe­go pol­skie­go muze­al­nic­twa – ze wzglę­du na war­tość poka­za­nych dzieł, mery­to­rycz­ne opra­co­wa­nie, jak i kwe­stie kon­ser­wa­tor­skie zwią­za­ne z ich eks­po­no­wa­niem w muzeum”. War­to tak­że pod­kre­ślić wspa­nia­łe efek­ty współ­pra­cy eki­py tech­nicz­nej, mon­tu­ją­cej witra­że w poszcze­gól­nych salach. Moż­na w nich zoba­czyć 77 dzieł z kolek­cji muze­al­nych, klasz­tor­nych i pry­wat­nych, dato­wa­nych na czas mię­dzy XIIXVI w. Poka­zu dopeł­nia­ją obra­zy, hafty, złot­nic­two, doku­men­ty, rysun­ki i pro­jek­ty (m.in. Jana Matej­ki i Sta­ni­sła­wa Wyspiań­skie­go), gra­fi­ki i książ­ki trak­tu­ją­ce o tej wyjąt­ko­wej, ponad­cza­so­wej sztu­ce.

Boże­na Weber