Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

PIERWSZY TYDZIEŃ ADWENTU 2–7 XII 2013

Iz 4,2–6; Mt 8,5–11
Sło­wo Boże: Rzekł mu Jezus: „Przyj­dę i uzdro­wię go”. Lecz set­nik odpo­wie­dział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tyl­ko sło­wo, a mój słu­ga odzy­ska zdro­wie…”. Rzym­ski żoł­nie­rzu, co chcesz dziś powie­dzieć? Że masz kło­pot? Że zale­ży ci na two­im słu­dze? To wszyst­ko praw­da. Lecz nie w tym leży isto­ta tego, co pięk­ne w two­im życiu. Pięk­na bowiem jest nade wszyst­ko two­ja wia­ra. Wia­rą zawsty­dzi­łeś Żydów. Dla­te­go two­je sło­wa są dziś moją modli­twą. „Panie, nie jestem godzien… Powiedz tyl­ko sło­wo…”, Panie, uzdrów mnie na nowo, bo znów zra­nio­ny jestem przez grzech.
Modli­twa dnia: Panie, nasz Boże, pomóż nam gor­li­wie przy­go­to­wać się na przyj­ście Chry­stu­sa, Two­je­go Syna, aby gdy przyj­dzie i zapu­ka do naszych drzwi, zastał nas czu­wa­ją­cych na modli­twie i z rado­ścią gło­szą­cych Jego chwa­łę.
Wto­rek
Iz 11,1–10; Łk 10,21–24
Sło­wo Boże: Szczę­śli­we oczy, któ­re widzą to, co wy widzi­cie. Bo powia­dam wam: Wie­lu pro­ro­ków i kró­lów pra­gnę­ło ujrzeć to, co wy widzi­cie, a nie ujrze­li, i usły­szeć, co wy sły­szy­cie, a nie usły­sze­li. Panie, zwra­casz uwa­gę uczniom, by zacho­wa­li sze­ro­ko otwar­te oczy, by wyostrzy­li swój słuch, bo są świad­ka­mi rze­czy nie­zwy­kłych – Twych czy­nów i słów Dobrej Nowi­ny. Łatwo nam oczy zatrzy­mać na czymś przy­pad­ko­wym, łatwo przy­słu­chi­wać się ulot­nym roz­mo­wom. I dla­te­go łatwo pomi­nąć to, co naj­waż­niej­sze. Panie, czu­waj nad moim wzro­kiem i moim słu­chem.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez misjo­nar­ską dzia­łal­ność świę­te­go Fran­cisz­ka Ksa­we­re­go pocią­gną­łeś do świa­tła Ewan­ge­lii licz­ne naro­dy, daj wszyst­kim wier­nym tę samą gor­li­wość w roz­sze­rza­niu wia­ry, aby na całej zie­mi Kościół świę­ty cie­szył się z nowych wyznaw­ców.
Śro­da
Iz 25,6–10a; Mt 15,29–37
Sło­wo Boże: Jezus przy­szedł nad Jezio­ro Gali­lej­skie. Wszedł na górę i tam sie­dział. I przy­szły do Nie­go wiel­kie tłu­my, mając ze sobą chro­mych, ułom­nych, nie­wi­do­mych, nie­mych i wie­lu innych, i poło­ży­li ich u nóg Jego, a On ich uzdro­wił. Tłu­my zdu­mie­wa­ły się czy­na­mi Jezu­sa. A prze­cież to był tyl­ko nie­wiel­ki pro­cent miesz­kań­ców Izra­ela. A jesz­cze mniej oso­bi­ście doświad­czy­ło Jego uzdra­wia­ją­cej łaski. Podob­nie dziś: nie­licz­ni zdu­mie­wa­ją się cudem Eucha­ry­stii. A jesz­cze mniej doświad­cza uzdra­wia­ją­cej mocy tego Sakra­men­tu. Zapo­rą jest sła­bość naszej wia­ry.
Modli­twa dnia: Panie, nasz Boże, mocą Two­jej łaski przy­go­tuj nasze ser­ca, aby­śmy byli god­ni wziąć udział w uczcie wiecz­ne­go życia i mogli otrzy­mać pokarm nie­bie­ski z rąk Jezu­sa Chry­stu­sa, gdy przyj­dzie w chwa­le.
Czwar­tek
Iz 26,1–6; Mt 7,21.24–27
Sło­wo Boże: Kto tych słów moich słu­cha i wypeł­nia je, moż­na porów­nać z czło­wie­kiem roz­trop­nym, któ­ry zbu­do­wał dom na ska­le. Spadł deszcz, wez­bra­ły poto­ki, zerwa­ły się wichry i ude­rzy­ły w ten dom. On jed­nak nie runął, bo na ska­le był utwier­dzo­ny. Nie­bez­pie­czeń­stwo budo­wa­nia zam­ków na pia­sku jest wciąż aktu­al­ne. Złu­dze­nie co do wła­snych osią­gnięć jest zawsze bole­sne. Dla­te­go bło­go­sła­wień­stwem, a nie prze­kleń­stwem, są pró­by, któ­re spraw­dza­ją stan naszej wia­ry, miło­ści, zaufa­nia. Odsła­nia­jąc naszą sła­bość, Bóg daje szan­sę – może­my jesz­cze napra­wić bra­ki.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, okaż swo­ja potę­gę i wspie­raj nas wiel­ką mocą, niech Two­je miło­sier­dzie przy­spie­szy zba­wie­nie, któ­re powstrzy­mu­ją nasze grze­chy.
Pią­tek
Iz 29,17–24; Mt 9,27–31
Sło­wo Boże: Gdy wszedł do domu, nie­wi­do­mi przy­stą­pi­li do Nie­go, a Jezus zapy­tał ich: „Wie­rzy­cie, że mogę to uczy­nić?”. Oni odpo­wie­dzie­li Mu: „Tak, Panie”. Wte­dy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wia­ry waszej niech się wam sta­nie”. Bywa, że Jezus szu­ka­jąc czło­wie­ka podą­ża za nim jak dobry pasterz za zgu­bio­ną owcą. I wów­czas przy­pro­wa­dza ją do sta­da. Bywa rów­nież, że odnaj­du­jąc wzy­wa, by pójść za Nim i dopie­ro wów­czas, gdy podej­mie­my taką decy­zję, udzie­la swej łaski. Tak było z nie­wi­do­my­mi. Szli woła­jąc, pro­sząc, modląc się. Lecz dopie­ro w domu otrzy­ma­li dar widze­nia.
Modli­twa dnia: Okaż swo­ją potę­gę, Panie, i przy­bądź, niech Two­ja opie­ka wyzwo­li nas od nie­bez­pie­czeństw gro­żą­cych nam wsku­tek naszych grze­chów, a Two­ja moc niech nas zba­wi.
Sobo­ta
Iz 30,19–21.23–26; Mt 9,35–10,1.5.6–8
Sło­wo Boże: A widząc tłu­my, lito­wał się nad nimi, bo byli znę­ka­ni i porzu­ce­ni, jak owce nie mają­ce paste­rza. Wte­dy rzekł do swych uczniów: „Żni­wo wpraw­dzie wiel­kie, ale robot­ni­ków mało. Pro­ście więc Pana żni­wa, żeby wypra­wił robot­ni­ków na swo­je żni­wo”. Jezus rozu­mie potrze­by swe­go ludu. Sam obcho­dził ludz­kie osie­dla, by nieść pocie­chę utru­dzo­nym. Lecz od począt­ku w misję gło­sze­nia nadziei wprzę­ga uczniów. Jeśli gdzieś za mało jest robot­ni­ków na Jego żni­wie, to ozna­cza, że osła­bła wia­ra. To zna­czy trze­ba wpierw pro­sić o łaskę głęb­szej wia­ry. Wszyst­ko inne przyj­dzie póź­niej, ale wpierw wzmoc­nić się musi wia­ra.
Modli­twa dnia: Boże, Ty nam dałeś świę­te­go Ambro­że­go, bisku­pa, jako nauczy­cie­la kato­lic­kiej wia­ry i męż­ne­go następ­cę Apo­sto­łów, wzbudź w swo­im Koście­le bisku­pów według Two­je­go ser­ca, aby nim rzą­dzi­li męż­nie i roz­trop­nie.