Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Uświęcające obowiązki

Uświęcające obowiązki/rys: J. Socha

Frank Duff miał zale­d­wie 27 lat kie­dy zasta­na­wiał się tak­że nad tym – posta­wio­nym w tytu­le – pro­ble­mem, pisząc nie­wiel­ką bro­szur­kę o jak­że zna­mien­nym tytu­le: „Czy może­my być świę­ty­mi?”, osnu­tą wokół idei o powszech­nym powo­ła­niu do świę­to­ści. W Pol­sce nie­wiel­ką tę ksią­żecz­kę wyda­no jedy­nie dwa razy – w 1925 r. i w 1929 r. i z tego wzglę­du jest dziś prak­tycz­nie nie do zdo­by­cia. A szko­da!

Świec­ki Irland­czyk stał się pre­kur­so­rem idei uobec­nio­nych na Sobo­rze Waty­kań­skim II, mówią­cych o więk­szym udzia­le laika­tu w życiu Kościo­ła. Jego zapa­try­wa­nia i miłość do Maryi, zain­spi­ro­wa­na ducho­wo­ścią św. Ludwi­ka Gri­gnon de Mont­for­ta, zna­la­zły swój wyraz w zało­żo­nej prze­zeń i dzia­ła­ją­cej do dziś orga­ni­za­cji – Legio­nie Maryi. Bro­szur­ka dowo­dzi, że cza­sa­mi nie trze­ba wie­lu słów, aby pobu­dzić kogoś do myśle­nia i dzia­ła­nia (ba! wręcz prze­ciw­nie – wie­lo­sło­wie potra­fi pogrze­bać naj­szla­chet­niej­sze i naj­owoc­niej­sze idee i wska­za­nia).

Pisząc przed laty o Fran­ku Duff’ie, wypi­sa­łem sobie naj­bar­dziej cel­ne i inspi­ru­ją­ce frag­men­ty wspo­mnia­nej bro­szu­ry. Nie­daw­no do nich wró­ci­łem i z przy­jem­no­ścią skon­sta­to­wa­łem, że wciąż brzmią one nie­zwy­kle świe­żo (swo­ją dro­gą: czyż nauka zaczerp­nię­ta w głów­nej mie­rze z Ewan­ge­lii może się kie­dy­kol­wiek zesta­rzeć?). Pozwól­cie zatem, że przy­to­czę tyl­ko jeden z nich, mówią­cy o tym, co dla wie­lu z nas jest naj­bliż­sze: o naszej codzien­nej pra­cy, o wyko­ny­wa­niu naszych codzien­nych obo­wiąz­ków, o swo­istej ruty­nie, któ­rej czę­sto tak bar­dzo nie lubi­my. Oto co Frank Duff w dzieł­ku „Czy może­my być świę­ty­mi?” pisał na temat wła­ści­we­go zapa­try­wa­nie się na obo­wią­zek: „Powin­ni­śmy robić to, co jest naszym obo­wiąz­kiem i to we wła­ści­wym cza­sie. Obo­wią­zek nie jest czymś, co się odrzu­ca wraz z ubra­niem robo­czym, jak wie­lu sobie wyobra­ża. Tak samo ści­słym naszym obo­wiąz­kiem jest dotrzy­ma­nie obiet­ni­cy lub zacho­wa­nie powie­rzo­nej nam tajem­ni­cy, jak wywią­zy­wa­nie się z pra­cy. Nawet nabo­żeń­stwo nie powin­no brać góry nad obo­wiąz­kiem.

Hen­ryk Bej­da

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.