Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W krzyżu miłości nauka

ks. inf. Ireneusz Skubiś

W Ewan­ge­lii św. Jana czy­ta­my: „Będą patrzeć na Tego, któ­re­go prze­bi­li” (19,37). Te sło­wa kie­ru­ją nasz wzrok na krzyż, na któ­rym umie­rał Jezus Chry­stus. A św. Paweł komen­tu­je: „Nauka bowiem krzy­ża, któ­ra jest głup­stwem dla świa­ta, dla nas jest mocą Bożą” (por. 1 Kor 1,18).

Rozu­mie­li to dobrze miesz­kań­cy Pod­ha­la. „Kie­dy koń­czył się wiek XIX, a roz­po­czy­nał współ­cze­sny – mówił do zgro­ma­dzo­nych pod Wiel­ką Kro­kwią  Jan Paweł II w 1997 r. – ojco­wie wasi na szczy­cie Gie­won­tu usta­wi­li krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest nie­mym, ale wymow­nym świad­kiem naszych cza­sów”. I pouczał: „(…) nie wstydź­cie się tego krzy­ża. Sta­raj­cie się na co dzień podej­mo­wać krzyż i odpo­wia­dać na miłość Chry­stu­sa. Broń­cie krzy­ża, nie pozwól­cie, aby Imię Boże było obra­ża­ne w waszych ser­cach, w życiu rodzin­nym czy spo­łecz­nym. Dzię­kuj­my Bożej Opatrz­no­ści za to, że krzyż powró­cił do szkół, urzę­dów publicz­nych i szpi­ta­li. Niech on tam pozo­sta­nie! Niech przy­po­mi­na o naszej chrze­ści­jań­skiej god­no­ści i naro­do­wej toż­sa­mo­ści, o tym, kim jeste­śmy, dokąd zmie­rza­my i gdzie są nasze korze­nie. Niech przy­po­mi­na nam o miło­ści Boga do czło­wie­ka, któ­ra w krzy­żu zna­la­zła swój naj­głęb­szy wyraz”.

Krzyż ma swo­je zna­cze­nie histo­rycz­ne. Był narzę­dziem okrut­nej śmier­ci i hań­by, na krzy­żu były wyko­ny­wa­ne wyro­ki śmier­ci. I oto widzi­my ska­za­ne­go na śmierć na krzy­żu Chry­stu­sa… Ale ta śmierć ma wymiar inny, jest to śmierć odku­pień­cza. Chry­stus na krzy­żu zba­wia świat – stąd śpie­wa­my, że  na krzy­żu  „zawi­sło Zba­wie­nie świa­ta”. Przez ten krzyż, na tym krzy­żu i w związ­ku z tym krzy­żem Jezus doko­nu­je naj­więk­sze­go, naj­wspa­nial­sze­go dzie­ła, któ­rym jest moż­li­wość uzy­ska­nia przez wszyst­kich ludzi życia wiecz­ne­go. Jezus ofia­ru­je sie­bie same­go Ojcu Nie­bie­skie­mu, żeby Mu zadość­uczy­nić za wszyst­kie grze­chy świa­ta. Dla­te­go dzie­ło Jezu­sa ma wymiar jedy­ny w swo­im rodza­ju, jest to ofia­ra naj­więk­szej miło­ści. Krzyż, na któ­rym doko­na­ła się ta naj­święt­sza ofia­ra, to z pew­no­ścią wiel­kie zagad­nie­nie teo­lo­gicz­ne. Ale zba­wie­nie roz­gry­wa się też w kon­tek­ście nasze­go ziem­skie­go życia i naszej kul­tu­ry.

ks. inf. Ire­ne­usz Sku­biś

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.