Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Bożego Ducha (13)

ks. bp Jan Szkodoń Biskup Pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej

Cze­mu to widzisz drza­zgę w oku swe­go bra­ta, a bel­ki we wła­snym oku nie dostrze­gasz? Jak możesz mówić swe­mu bra­tu: Bra­cie, pozwól, że usu­nę drza­zgę, któ­ra jest w two­im oku, gdy sam bel­ki w swo­im oku nie widzisz?” (Łk 6,41–42).

Te sło­wa Pana Jezu­sa odno­szą się do całych naro­dów, do grup spo­łecz­nych, poli­tycz­nych, reli­gij­nych, ale w szcze­gól­no­ści do mał­żeństw i rodzin. Gdy mło­dzi są zako­cha­ni, nie zwa­ża­ją na gło­sy tych, któ­rzy im odra­dza­ją wyj­ście za mąż, poślu­bie­nie danej dziew­czy­ny. Ci, któ­rzy chcą szcze­rze dora­dzić, podej­rze­wa­ni są o zazdrość, brak obiek­tyw­ne­go spoj­rze­nia. Zako­cha­na dziew­czy­na uspra­wie­dli­wia swe­go narze­czo­ne­go, wie­rzy, że zmie­ni się pod jej wpły­wem.

Bywa tak, że miłość cier­pli­wa, ofiar­na, złą­czo­na z modli­twą czy­ni wie­le dobre­go. Ale czę­ściej sły­szy­my: on przed ślu­bem uda­wał, a mnie teraz otwo­rzy­ły się oczy.

Nie chce­my uznać, że każ­dy z nas jest ego­istą, peł­nym pychy i obłu­dy. Cza­sem przy­kre jed­no doświad­cze­nie, poni­ża­ją­ce sło­wo, spra­wia­ją, że zra­ża­my się do danej oso­by: męża, żony, a jesz­cze czę­ściej do teścio­wej czy teścia.

Pan Jezus daje wska­zów­kę: „Obłud­ni­ku, wyrzuć naj­pierw bel­kę ze swe­go oka, a wte­dy przej­rzysz, aże­by usu­nąć drza­zgę z oka swe­go bra­ta” (Łk 6,42).

W myślach, wspo­mnie­niach, wyobraź­ni wra­ca­my peł­ni żalu i zło­ści do słów, któ­re sły­sze­li­śmy i utrwa­la­my w sobie nie­chęć czy nie­na­wiść do danej oso­by. Jakie wyj­ście: naj­pierw usły­szeć Jezu­so­we: „obłud­ni­ku”. To ja jestem obłud­ni­kiem, to ja jestem? Sie­bie uspra­wie­dli­wia­my złym samo­po­czu­ciem, mówi­my: „to ona mnie zde­ner­wo­wa­ła”, „będąc trzeź­wy, nigdy bym tak nie powie­dział”.

Zachę­cam, by czę­sto wra­cać do „Dzien­nicz­ka” św. Fau­sty­ny, p. 1717. Pn Jezus mówi, jak groź­ne jest „śle­dze­nie” bliź­nie­go, by zna­leźć u nie­go jaką wadę.

Z Księ­gi Syra­cy­de­sa: „spraw­dzia­nem czło­wie­ka jest jego wypo­wiedź” (Syr 27,5).

I jesz­cze jed­na rada św. Paw­ła, aby myśleć o śmier­ci Pana Jezu­sa i swo­jej śmier­ci oraz: „trud wasz nie jest darem­ny w Panu” (1 Kor 15,58).

Łaska sakra­men­tu mał­żeń­stwa… ma udo­sko­na­lać miłość mał­żon­ków” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 89).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

Prze­czy­tam z „Dzien­nicz­ka” św. s. Fau­sty­ny p. 1717!

bp Jan Szko­doń