Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Bożego Ducha (16)

ks. bp Jan Szkodoń Biskup Pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej

W Księ­dze Wyj­ścia znaj­du­je się opis obja­wie­nia Boga Moj­że­szo­wi. „Moj­żesz widział, jak krzew pło­nął ogniem, a nie spło­nął od nie­go” (Wj 3,2). Bóg zwró­cił się do Moj­że­sza po imie­niu: „Moj­że­szu, Moj­że­szu!”. Moj­żesz odpo­wie­dział: „Oto jestem”. Bóg wezwał Moj­że­sza, by zdjął san­da­ły, gdyż „miej­sce, na któ­rym sto­isz, jest zie­mią świę­tą”. Powie­dział też Moj­że­szo­wi, że zstą­pił, by wypro­wa­dzić naród wybra­ny z nie­wo­li egip­skiej. Przede wszyst­kim Bóg obja­wił Moj­że­szo­wi swo­je imię: „ JESTEM, KTÓRY JESTEM” (Wj 3,14).

Ta histo­ria z Księ­gi Wyj­ścia ma wiel­kie zna­cze­nie dla każ­de­go czło­wie­ka, a tak­że dla mał­żeń­stwa i rodzi­ny.

Bóg zwra­ca się do nas indy­wi­du­al­nie, „po imie­niu”, w spo­sób nie­po­wta­rzal­ny nas kocha, pocie­sza, upo­mi­na, wzy­wa. Nasza odpo­wiedź ser­ca, wia­ry, odpo­wiedź sło­wa­mi, posta­no­wie­nia­mi, wdzięcz­no­ści, odpo­wiedź życia też powin­na być nie­po­wta­rzal­na, oso­bi­sta. W mał­żeń­stwie i rodzi­nie waż­ne jest, jak się poszcze­gól­ni człon­ko­wie do sie­bie zwra­ca­ją, Czy zwra­ca­nie się z sza­cun­kiem ma miej­sce tak­że wte­dy, gdy dru­ga stro­na nas nie sza­nu­je?

Wie­le dobre­go doko­nu­je się w rodzi­nie, gdy syno­wa zwra­ca się do teścio­wej: mamo.

Wiel­ki Post może być pomo­cą w opa­no­wa­niu języ­ka. Trze­ba z sza­cun­kiem odno­sić się do ojca czy męża, gdy – będąc uza­leż­nio­ny – uży­wa prze­kleństw.

War­to odnieść do życia rodzin­ne­go przy­po­wieść Pana Jezu­sa o drze­wie figo­wym, któ­re nie rodzi­ło owo­ców. „Oto już trzy lata, odkąd przy­cho­dzę i szu­kam owo­cu na tym drze­wie figo­wym, a nie znaj­du­ję. Wytnij je… Panie, jesz­cze na ten rok je pozo­staw; ja oko­pię je i obło­żę nawo­zem; może wyda owoc” (Łk 13, 6–9). W rodzi­nie potrzeb­na jest cier­pli­wość i nadzie­ja.

A sło­wa św. Paw­ła: „Niech prze­to ten, komu się zda­je, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor 10,12). Trze­ba być pokor­nym w potę­pia­niu tych, któ­rzy wal­czą i cią­gle prze­gry­wa­ją.

Kościół chce dotrzeć do rodzin z pokor­nym rozu­mie­niem i chę­cią towa­rzy­sze­nia… rodzi­nom, aby odkry­ły naj­lep­szy spo­sób prze­zwy­cię­że­nia trud­no­ści” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia - „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 200).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

Posta­ram się usły­szeć w ser­cu swo­je imię wypo­wie­dzia­ne przez Boga… z sza­cun­kiem będę mówił do każ­de­go…

bp Jan Szko­doń