Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Bożego Ducha (17)

Codzien­nie powin­ni­śmy się nawra­cać, czy­li zbli­żać się do Boga i wyzwa­lać z grze­chów. Prze­ba­cze­nie, pojed­na­nie z Bogiem, umac­nia­nie się w przy­jaź­ni z Bogiem jest łaską, owo­cem Chry­stu­so­we­go krzy­ża. Wyzwa­la­nie się z grze­chów, oczysz­cze­nie z naszych win, prze­zwy­cię­że­nie tego, co nas dzie­li z bliź­ni­mi, jest rów­nież darem miło­sier­ne­go Boga.

Czło­wiek jest wol­ny, może wybie­rać dobro lub zło, zbli­żać się do Boga lub zdra­dzać Jego miłość.

Przy­po­wieść o synu mar­no­traw­nym jest nade wszyst­ko przy­po­wie­ścią o miło­sier­nym Ojcu, któ­ry jest w nie­bie. Każ­dy z nas jest synem mar­no­tra­wią­cym to, co otrzy­ma­li­śmy od Boga. Syn roz­wa­ża swo­ją sytu­ację. Wspo­mi­na ojca i dostat­nie życie w jego domu. Posta­na­wia wró­cić. Chce wyznać swo­ją winę. Przy­po­wieść mówi nam o ojcu, któ­ry z rado­ścią przyj­mu­je syna. Zna­kiem jego prze­ba­cze­nia jest sza­ta rado­ści.

Roz­wa­ża­jąc Mękę Syna Boże­go pozna­je­my na nowo miło­sier­dzie Boże. Bóg jest boga­ty w miło­sier­dzie, prze­ba­cza nam, daje łaskę skru­chy, ducho­wą siłę do wal­ki z wła­sną sła­bo­ścią, moc Ducha, by prze­ba­czyć bliź­nie­mu, pro­sić o prze­ba­cze­nie dru­gie­go czło­wie­ka, nawet wte­dy, gdy nie poczu­wa­my się do winy.

Bóg „pojed­nał nas z sobą przez Chry­stu­sa i zle­cił nam posłu­gę jed­na­nia… W Chry­stu­sie Bóg jed­nał ze sobą świat… nam zaś prze­ka­zu­jąc sło­wo jed­na­nia” (2 Kor 5,18–19).

Św. Paweł pisze o posłu­dze jed­na­nia. Zapew­ne tu cho­dzi o kapła­nów, któ­rzy wzy­wa­ją do pojed­na­nia i peł­nią służ­bę w kon­fe­sjo­na­le. Ale tę posłu­gę pojed­na­nia peł­nią człon­ko­wie rodzi­ny: przez modli­twę, prze­ba­cze­nie, poko­rę, wyna­gro­dze­nie, upo­mnie­nie.

A dru­gi syn? Nie mógł zro­zu­mieć miło­sier­dzia ojca… „Moje dziec­ko… wszyst­ko moje do cie­bie nale­ży. A trze­ba się wese­lić, że ten brat twój zagi­nął, ale odna­lazł się” (Łk 15,31–32) – to sło­wa ojca do dru­gie­go syna.

Miło­sier­dzie nie wyklu­cza spra­wie­dli­wo­ści i praw­dy… miło­sier­dzie jest peł­nią spra­wie­dli­wo­ści” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 311).

Pro­po­zy­cja reflek­sji

Zasta­no­wię się (przed Krzy­żem), kie­dy jestem synem mar­no­traw­nym, kie­dy dru­gim synem, a w jakich sytu­acjach mam przy­bli­żyć sobie i innym miło­sier­ne­go ojca?

bp Jan Szko­doń