Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Bożego Ducha (18)

I Ja cie­bie nie potę­piam. Idź, a od tej chwi­li już nie grzesz” (J 8,11). Pan Jezus oka­zał miło­sier­dzie grzesz­nej kobie­cie. Fary­ze­usze mówi­li do Pana Jezu­sa: „W Pra­wie Moj­żesz naka­zał nam takie kamie­no­wać” (J 8,5). „Kto z was jest bez grze­chu, niech pierw­szy rzu­ci na nią kamień” – powie­dział Jezus do fary­ze­uszów.

Mał­żeń­stwo i rodzi­na – to szcze­gól­ne miej­sca prze­ba­cze­nia i cią­głe­go sta­ra­nia o popra­wę życia. Nie­któ­rzy mał­żon­ko­wie przy­stę­pu­ją do spo­wie­dzi w tym samym dniu, nie­kie­dy u tego same­go kapła­na. Dobrą prak­ty­ką jest pojed­na­nie i prze­pro­sze­nie w cza­sie wie­czor­nej modli­twy.

Trud­ną rze­czą jest prze­ba­czać współ­mał­żon­ko­wi, któ­ry jest uza­leż­nio­ny: obie­cu­je i wra­ca wciąż do nało­gu. Trze­ba wyma­gać, ale i poma­gać w popra­wie. Potrze­ba też wie­le cier­pli­wo­ści wobec dzie­ci.

Miłość umac­nia się, gdy w rodzi­nie jak naj­mniej oskar­żeń, jak naj­mniej „two­ja wina”, a jak naj­wię­cej – „prze­pra­szam”, „prze­bacz”, „nic się nie sta­ło”, „moja wina”, „zapo­mnij­my o tym”.

Jeśli codzien­nie pro­si­my Boga o prze­ba­cze­nie, łatwiej prze­ba­czyć bliź­nie­mu: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpusz­cza­my…”.

Prze­ba­cze­nie, prze­pro­sze­nie wyma­ga poko­ry. Pojed­na­nie uła­twia nam sta­wia­nie Boga na pierw­szym miej­scu: „Wszyst­ko uzna­ję za stra­tę… za śmie­ci, byle­bym pozy­skał Chry­stu­sa” (Flp 3,8). Naj­waż­niej­szy jest Bóg, wiecz­ność, Boża wola.

Św. Paweł przy­po­mi­na nam, że życie jest dro­gą, piel­grzym­ką do nie­bie­skiej ojczy­zny. O tym niech człon­ko­wie rodzi­ny przy­po­mi­na­ją sobie, mię­dzy inny­mi modląc się za zmar­łych: „jed­no czy­nię, zapo­mi­na­jąc o tym, co za mną, a wytę­ża­jąc siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyzna­czo­nej mecie, ku nagro­dzie, do jakiej Bóg wzy­wa… w Chry­stu­sie Jezu­sie” (Flp 3, 13–14).

Nie moż­na… w peł­ni zro­zu­mieć tajem­ni­cy rodzi­ny chrze­ści­jań­skie ina­czej, jak tyl­ko w świe­tle nie­skoń­czo­nej miło­ści Ojca, któ­ra obja­wi­ła się w Chry­stu­sie” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 59).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

W każ­dy wie­czór szcze­gól­nie świa­do­mie będę mówić: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpusz­cza­my…”.

bp Jan Szko­doń