Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Bożego Ducha (19)

Pan Jezus wjeż­dża do Jero­zo­li­my. Tłu­my wita­ją Go entu­zja­stycz­nie. Na dro­gę, któ­rą wjeż­dża, kła­dą gałąz­ki pal­mo­we. Śpie­wa­ją i woła­ją: „Bło­go­sła­wio­ny Król, któ­ry przy­cho­dzi w imię Pań­skie. Pokój w nie­bie i chwa­ła na wyso­ko­ściach” (Łk 19,38).

Nie­dzie­lę Pal­mo­wą w litur­gii nazy­wa­my Nie­dzie­lą Męki Pań­skiej. W cza­sie Mszy świę­tej czy­ta­na jest Pasja według św. Łuka­sza.

W cza­sie uro­czy­ste­go wjaz­du Pana Jezu­sa do Jero­zo­li­my tłu­my wiwa­to­wa­ły: „Hosan­na Syno­wi Dawi­da… Hosan­na na wyso­ko­ściach” (Mt 21,9). Kil­ka dni póź­niej, w Wiel­ki Pią­tek, ode­zwa­ły się inne gło­sy: „Ukrzy­żuj, ukrzy­żuj Go”. Czy wśród doma­ga­ją­cych się ukrzy­żo­wa­nia Pana Jezu­sa byli tacy, któ­rzy kil­ka dni wcze­śniej woła­li „Hosann­na”?

Czy czło­wiek jest tak zmien­ny, nie­sta­ły, czy męż­czy­zna i kobie­ta, wypo­wia­da­ją­cy ze łza­mi w oczach sło­wa przy­się­gi przed ołta­rzem, kil­ka, kil­ka­na­ście lat póź­niej, zdra­dza, odcho­dzi, sta­ra­ją się przez roz­wód zakoń­czyć wspól­ne życie, nie zwa­ża­jąc na smu­tek, czy wprost roz­pacz dzie­ci?

W Nie­dzie­lę Pal­mo­wą war­to razem z całą rodzi­ną zro­bić plan prze­ży­wa­nia Wiel­kie­go Tygo­dnia: potrzeb­ne są zaku­py, sprzą­ta­nie, nie­któ­re rodzi­ny będą wspól­nie prze­ży­wać waż­ne wyda­rze­nia zwią­za­ne ze szko­łą. Jak pogo­dzić wszyst­kie spra­wy życia rodzin­ne­go z litur­gią Wiel­kie­go Tygo­dnia, któ­re są nie tyl­ko wspo­mnie­niem, ale i uobec­nie­niem wyda­rzeń zbaw­czych?

Nie­któ­re oso­by codzien­nie – od Wiel­kie­go Czwart­ku – każ­de­go roku uczest­ni­czą w litur­gii Świę­te­go Tri­du­um, inni przy­naj­mniej jeden raz. Wie­lu głę­bo­ko prze­ży­wa ado­ra­cję Krzy­ża Świę­te­go w Wiel­ki Pią­tek, pro­ce­sję rezu­rek­cyj­ną. Cie­szy fakt, że mat­ki z dzieć­mi tłum­nie przy­cho­dzą świę­cić pokar­my, ale bar­dzo smu­ci też fakt, że dla dużej czę­ści rodzin – szcze­gól­nie w mia­stach – jest to jedy­ne nawie­dze­nie kościo­ła w cza­sie dni Męki i Zmar­twych­wsta­nia Pana Jezu­sa.

Sło­wo Boże uka­zu­je się… jako towa­rzysz dro­gi dla rodzin… i wska­zu­je cel dro­gi, kie­dy Bóg otrze z ich oczu wszel­ką łzę” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 22).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

Zapla­no­wać Wiel­ki Tydzień tak, by nie bra­kło cza­su na to, co naj­waż­niej­sze.

bp Jan Szko­doń