Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Bożego Ducha (35)

Jeden jest Bóg, jeden też pośred­nik mię­dzy Bogiem a ludź­mi, czło­wiek, Chry­stus Jezus, któ­ry wydał sie­bie same­go na okup za wszyst­kich, jako świa­dec­two w ozna­czo­nym cza­sie” (1 Tm 2,5–6).

Są chwi­le, są dni, kie­dy indy­wi­du­al­nie, na modli­twie, a tak­że wspól­no­to­wo, w rodzi­nie, w para­fii, uczest­ni­cząc w wiel­kich i waż­nych uro­czy­sto­ściach, powin­ni­śmy uznać w ser­cu i wyznać publicz­nie naj­waż­niej­sze praw­dy wia­ry. Do nich nale­ży praw­da o pośred­nic­twie zbaw­czym Wcie­lo­ne­go Syna Boże­go, Jezu­sa Chry­stu­sa: „wydał sie­bie same­go na okup za wszyst­kich” (1 Tm 2,6).

Codzien­nie, gdy rodzi­na modli się razem, wyzna­je wia­rę w moc zbaw­czą Krzy­ża i Zmar­twych­wsta­nie, o tej praw­dzie war­to przy­po­mi­nać też w każ­dy pią­tek.

Nale­ży­my do Kró­le­stwa Chry­stu­so­we­go przez Chrzest, tę przy­na­leż­ność umac­nia­my w naszym ser­cu i w naszym życiu. Jed­no­cze­śnie mał­żon­ko­wie, rodzi­ce przy­czy­nia­ją się do budo­wy Kró­le­stwa Boże­go w całej rodzi­nie.

Co jest owo­cem, a zara­zem warun­kiem roz­wo­ju Kró­le­stwa Boże­go w nas i ser­cach innych ludzi? W jaki spo­sób przyj­mu­je­my i roz­wi­ja­my dar Chry­stu­so­we­go pośred­nic­twa zbaw­cze­go?

Pan Jezus wska­zu­je na spra­wę waż­ne­go wybo­ru, któ­ry się doko­nu­je każ­de­go dnia. „Żaden słu­ga nie może dwom panom słu­żyć… Nie może­cie słu­żyć Bogu i Mamo­nie” (Łk 16,13).

Mamo­na” – to nie tyl­ko dobra widzial­ne, to nie tyl­ko chci­wość, ale wszyst­ko, co sta­wia­my na pierw­szym miej­scu – w myślach, roz­mo­wach, decy­zjach, dąże­niach, w wycho­wa­niu dzie­ci, w rela­cjach z bliź­ni­mi. „Mamo­ną” jest to, co nas odda­la od Boga, od war­to­ści wiecz­nych, ale tak­że – od bliź­nich, od rodzi­ny.

Wier­ność w waż­nych spra­wach umac­nia się, lub osła­bia, w codzien­nych, drob­nych myślach, sło­wach, decy­zjach, czy­nach: „Kto w drob­nej rze­czy jest wier­ny, ten i w wiel­kiej będzie wier­ny; a kto w bar­dzo rze­czy jest nie­uczci­wy, ten i w wiel­kiej nie­uczci­wy będzie” – mówi Pan Jezus (Łk 16,10).

Jest to pro­ces budo­wa­nia dzień po dniu. Nic z tego nie jest moż­li­we, jeśli nie przy­wo­łu­je się Ducha Świę­te­go” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 164).

Pro­po­zy­cja reflek­sji

Czy nie gro­zi mnie (mojej rodzi­nie) lek­ce­wa­że­nie drob­nych spraw, lub też – wyol­brzy­mia­nie drob­nych bra­ków, wad, nie­po­wo­dzeń?

bp Jan Szko­doń