Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Bożego Ducha (8)

Czy­ta­my w Ewan­ge­lii św. Łuka­sza, że Jezus „przy­szedł do Naza­re­tu, gdzie się wycho­wał. W dzień sza­ba­tu udał się swo­im zwy­cza­jem do syna­go­gi i powstał, aby czy­tać” (Łk 4,14–16).

Pan Jezus czy­tał frag­ment pro­roc­twa Iza­ja­sza: „Duch Pań­ski spo­czy­wa na Mnie… Dziś speł­ni­ły się te sło­wa Pisma, któ­re­ście sły­sze­li” (Łk 4,18.21).

Bóg prze­ma­wiał w Sta­rym Testa­men­cie, ale w szcze­gól­ny spo­sób prze­mó­wił przez Syna, przez Jego Wcie­le­nie, przez cuda, cier­pie­nie, swo­ją śmierć i zmar­twych­wsta­nie. Pan Jezus pod­kre­śla: „Nie­bo i zie­mia prze­mi­ną, ale moje sło­wa nie prze­mi­ną” (Łk 21,33).

Sło­wo Boże Pan Jezus porów­nu­je do ziar­na, któ­re zasie­wa Bóg w ser­ce ludz­kie. Posta­wę czło­wie­ka wobec Boże­go sło­wa Pan Jezus porów­nu­je do dro­gi, zie­mi ska­li­stej, zie­mi zachwasz­czo­nej i dobrej, uro­dzaj­nej gle­by.

Czy­ta­my w Liście do Hebraj­czy­ków: „Żywe… jest sło­wo Boże, sku­tecz­ne i ostrzej­sze niż wszel­ki miecz obo­siecz­ny” (Hbr 4,12).

W Księ­dze Nehe­mia­sza czy­ta­my, że Izra­eli­ci zgro­ma­dzi­li się, po powro­cie z nie­wo­li, aby wspól­nie czy­tać i słu­chać Boże­go sło­wa. Kapłan Ezdrasz czy­tał Księ­gę Pra­wa Boże­go. „Czy­ta­no dobit­nie, z doda­niem obja­śnie­nia” (Ne 8,8). Jest to wska­zów­ka dla kapła­nów, kate­che­tów, dla każ­dej gru­py modli­tew­nej i dla rodzi­ny: trze­ba szu­kać komen­ta­rzy, obja­śnień, trze­ba wza­jem­nie sobie poma­gać w rozu­mie­niu sło­wa Boże­go. Waż­ne jest, by pamię­tać o tym, że Duch Świę­ty, obec­ny w Koście­le, wspo­ma­ga Urząd nauczy­ciel­ski Kościo­ła, by strzegł obja­wio­nej nauki i prze­ka­zy­wał ją bez znie­kształ­ceń (Urząd nauczy­ciel­ski Kościo­ła – to papież naucza­ją­cy ofi­cjal­nie i bisku­pi naucza­ją­cy jed­no­myśl­nie razem z papie­żem).

Rodzi­na, kar­mią­ca się sło­wem Bożym, jest moc­na ducho­wo, jest zdol­na do wza­jem­ne­go prze­ba­cze­nia, posi­lo­na sło­wem Bożym modli się codzien­nie z wia­rą i ufno­ścią. Nato­miast Nehe­miasz oraz kapłan Ezdrasz mówi­li słu­cha­ją­cym: „Nie bądź­cie przy­gnę­bie­ni, gdyż radość w Panu jest osto­ją waszą” (Ne 8,10).

Waż­ne jest, by w rodzi­nie wpro­wa­dzić pewien sche­mat w modli­twę, połą­czo­ną z czy­ta­niem Pisma Świę­te­go i koniecz­ne jest, by przy­go­to­wać się w sobo­tę do nie­dziel­nej lek­tu­ry Pisma Świę­te­go w cza­sie Eucha­ry­stii. Trze­ba wra­cać, na przy­kład w nie­dzie­lę wie­czo­rem, do czy­tań nie­dziel­nych. Dobrze jest, jeśli choć raz na tydzień modli­twa wspól­na jest połą­czo­na z czy­ta­niem sło­wa Boże­go.

Przed rodzi­na­mi i pośród nich zawsze powin­no roz­brzmie­wać pierw­sze orę­dzie” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 58).

Pro­po­zy­cja reflek­sji

Gdy poja­wia się w rodzi­nie róż­ni­ca zdań, sprzecz­ka, czy nie war­to otwo­rzyć Pisma Świę­te­go i szu­kać świa­tła, natchnie­nia?

bp Jan Szko­doń