Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Bożego Ducha (9)

ks. bp Jan Szkodoń Biskup Pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej

W świę­to Ofia­ro­wa­nia Pana Jezu­sa, w dniu Mat­ki Bożej Grom­nicz­nej, zano­si­my świe­cę, grom­ni­cę, do kościo­ła, aby tę świe­cę poświę­cić i zapa­lić. Świe­ca jest sym­bo­lem Chry­stu­sa, któ­ry stał się dla nas świa­tłem świa­ta. Jest też sym­bo­lem każ­de­go z nas, któ­rzy zosta­li­śmy wezwa­ni, aby sło­wem i życiem oświe­cać dro­gi życia naszych bliź­nich.

W mał­żeń­stwie i rodzi­nie świa­tłem ofia­ro­wa­nym przez Boga i świa­tłem dla bliź­nie­go w rodzi­nie jest miłość. Św. Paweł dał nam, a szcze­gól­nie dla mał­żon­ków i rodzin, wspa­nia­le świa­tło, hymn o miło­ści (1 Kor 13,1–13).

Bóg jest miło­ścią (por. 1 J 4,7–21). „Miłość Boża jest roz­la­na w ser­cach naszych przez Ducha Świę­te­go, któ­ry jest nam dany” (Rz 5,5) – pisze św. Paweł.

Miłość, o któ­rej czy­ta­my w 1 Liście do Koryn­tian, jest darem Bożym. O tę miłość trze­ba się modlić, za tę miłość dzię­ko­wać, o taką miłość wal­czyć, prze­ła­mu­jąc swo­ją pychę i ego­izm.

Miłość wzglę­dem Boga i wobec dru­gie­go czło­wie­ka jest jed­nym z głów­nych zadań w naszym życiu. Nie potra­fi­my bez pomo­cy łaski Bożej ukształ­to­wać w sobie zdol­no­ści do miło­ści, któ­ra „cier­pli­wa jest, łaska­wa jest, nie zazdro­ści” (1 Kor 13,4). Pra­ca nad poko­rą jest pra­cą nad roz­wo­jem i umac­nia­niem miło­ści: „miłość nie szu­ka pokla­sku, nie uno­si się pychą…, nie szu­ka swe­go, nie uno­si się gnie­wem” (1 Kor 13,4–5). Apo­stoł zwra­ca uwa­gę na waż­ną rzecz: czę­sto utoż­sa­mia się miłość z grze­cha­mi nie­czy­sty­mi: „miłość nie dopusz­cza się bez­wsty­du” (1 Kor 13,5). Miłość jest zdol­na do prze­ba­cze­nia: „miłość nie pamię­ta złe­go, nie cie­szy się z nie­spra­wie­dli­wo­ści” (1 Kor 13,6).

Cno­ty miło­ści nie zdo­by­wa się raz na zawsze, wciąż musi być odna­wia­na, wciąż trze­ba poma­gać mał­żon­ko­wi, dzie­ciom oraz każ­de­mu z człon­ków rodzi­ny, by wzra­sta­li w miło­ści: „miłość wszyst­ko zno­si, wszyst­ko prze­trzy­ma, nigdy nie usta­je” (1 Kor 13,7–8): „Teraz trwa­ją wia­ra, nadzie­ja, miłość, te trzy: z nich naj­więk­sza jest  miłość” (1 Kor 13,13).

War­to, by mał­żon­ko­wie, rodzi­na, choć raz w tygo­dniu, czy raz w mie­sią­cu, czy­ta­li wspól­nie hymn o miło­ści.

Umiar­ko­wa­nie Boga… daje miej­sce na poku­tę… Cier­pli­wość Boga jest wypeł­nie­niem miło­sier­dzia wobec grzesz­ni­ków i uka­zu­je praw­dzi­wą moc” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 91).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

Prze­czy­tać hymn o miło­ści (1 Kor 13) dwa razy w mie­sią­cu – jeden raz wspól­nie, dru­gi raz – indy­wi­du­al­nie.

bp Jan Szko­doń