Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Ducha Świętego (10)

Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” – Pan Jezus powo­łał ryba­ka, Szy­mo­na Pio­tra. „I przy­cią­gnąw­szy łodzie do brze­gu, zosta­wi­li wszyst­ko i poszli za Nim” (Łk 5,10–11).

Powo­ła­niem jest kapłań­stwo, życie zakon­ne, posłu­ga misyj­na. Wciąż trze­ba przy­po­mi­nać mał­żon­kom, rodzi­nom, że ich życie jest Bożym powo­ła­niem. Tę świa­do­mość win­ni przy­po­mi­nać sobie i człon­kom rodzi­ny sami mał­żon­ko­wie. Powo­ła­nie jest Bożym pla­nem wzglę­dem czło­wie­ka, rodzi­ny, jest wezwa­niem, któ­re­mu zawsze towa­rzy­szy świa­tło i moc Ducha Świę­te­go. Każ­de powo­ła­nie, kapłań­skie, zakon­ne, powo­ła­nie do mał­żeń­stwa, do życia samot­ne­go w świe­cie, prze­kra­cza siły czło­wie­ka. „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem czło­wiek grzesz­ny” (Łk 5,8) – tak zare­ago­wał Szy­mon na powo­ła­nie Chry­stu­sa.

Powo­ła­nie odno­si się do kon­kret­ne­go czło­wie­ka, ale obej­mu­je bliź­nich, szcze­gól­nie w rodzi­nie. Mał­żon­ko­wie są wezwa­ni, aby wza­jem­nie wspie­ra­li się w wypeł­nia­niu obo­wiąz­ków, w roz­wo­ju Wia­ry. Są odpo­wie­dzial­ni za swo­je zba­wie­nie i za zba­wie­nie innych człon­ków rodzi­ny. Te zada­nia nie­raz prze­kra­cza­ją nasze ludz­kie siły. Przy­kła­dem Szy­mon Piotr: „Mistrzu, całą noc pra­co­wa­li­śmy i nice­śmy nie uło­wi­li. Lecz na Two­je sło­wo zarzu­cę sie­ci” (Łk 5,5). I zło­wi­li wiel­kie mnó­stwo ryb.

Wie­le razy przy­cho­dzi poku­sa znie­chę­ce­nia: „tyle razy obie­cy­wał, że prze­sta­nie pić… to była ostat­nia szan­sa… tyle razy obie­cy­wał, obie­cy­wa­ła wier­ność, zaję­cie się dzieć­mi”. Znie­chę­ce­nie prze­zwy­cię­ża­my nowym zaufa­niem Panu Jezu­so­wi i nowym altem miło­ści wobec bliź­nie­go. „Wypłyń na głę­bię” – mówi Pan Jezus do Szy­mo­na. „Na głę­bię” – odno­si się do ser­ca, sumie­nia. Jest umoc­nie­niem, aby na nowo zaufać, aby nie pod­da­wać się znie­chę­ce­niu.

Do Iza­ja­sza skie­ro­wał Bóg sło­wa: „Kogo mam posłać? Kto by nam poszedł?… Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6,8). Gdy przy­cho­dzą myśli: „ja już nie potra­fię… ja już nie mam siły” – war­to przy­po­mnieć tę roz­mo­wę Iza­ja­sza z Bogiem.

W skarb­cu ser­ca Maryi są… wszyst­kie spra­wy każ­dej z naszych rodzin… Ona może pomóc… roz­po­znać w rodzin­nych dzie­jach Boże orę­dzie” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia _ „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 30).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

O życiu jako powo­ła­niu pomyśl­my w cza­sie każ­dej Mszy św. nie­dziel­nej, z oka­zji rocz­ni­cy chrztu, ślu­bu, w dniu uro­dzin. Jed­ni dru­gim w rodzi­nie przy­po­mi­naj­my o tym.

bp Jan Szko­doń