Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Ducha Świętego (25)

ks. bp Jan Szkodoń Biskup Pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej

Ku wol­no­ści wyswo­bo­dził nas Chry­stus” – pisze św. Paweł  (Ga 5,1).

Wol­ność, zarów­no zewnętrz­na, poli­tycz­na, spo­łecz­na, jak i wol­ność oso­bi­sta, są dziś bar­dzo cenio­ne. Nie­kie­dy wol­ność poglą­dów, sło­wa, postę­po­wa­nie, sta­wia się na pierw­szym miej­scu, ponad opi­nią śro­do­wi­ska, rodzi­ny, a nawet – przed przy­ka­za­nia­mi Boży­mi.

Św. Paweł zachę­ca: „Trwaj­cie w niej [wol­no­ści]” (Ga 5,1). „Zosta­li­ście powo­ła­ni do wol­no­ści. Tyl­ko nie bierz­cie tej wol­no­ści za zachę­tę do hoł­do­wa­nia cia­łu” (Ga 5,13). „Cia­łem” nazy­wa św. Paweł skłon­ność czło­wie­ka do złe­go, do ego­izmu (sie­dem grze­chów głów­nych). Apo­stoł wzy­wa: „Postę­puj­cie według Ducha, a nie speł­ni­cie pożą­da­nia cia­ła” (Ga 5,16).

Wie­lu, tak­że wie­rzą­cych i prak­ty­ku­ją­cych, kie­ru­je się chci­wo­ścią, ule­ga pożą­dli­wo­ści. Wie­lu uspra­wie­dli­wia swo­je grze­chy postę­po­wa­niem innych, dziś „nikt” nie zacho­wu­je czy­sto­ści przed­mał­żeń­skiej, „wszy­scy” sto­su­ją anty­kon­cep­cję, jeśli się „nie dobra­li”, bez skru­pu­łów roz­cho­dzą się, czę­sto krzyw­dząc dzie­ci.

Co zna­czy: jestem wol­ny? Czło­wiek może wybie­rać. Św. Jan Paweł II 40 lat temu powie­dział na Bło­niach, że moż­na nawet Bogu powie­dzieć „nie”. Czło­wiek jest wol­ny.

Co zna­czy dobrze uży­wać daru wol­no­ści? Zna­czy: wybrać dobro, wybrać Boga, zaufać Bogu i odrzu­cić zło oraz poku­sy sza­ta­na.

Wol­ność nale­ży sta­le zdo­by­wać, szcze­gól­nie wol­ność wewnętrz­ną.

W cza­sie urlo­pu, waka­cji, nie­któ­rzy ule­ga­ją poku­sie: nikt mnie nie zna, nikt się nie dowie o mojej zdra­dzie… Trze­ba pamię­tać, że Bóg wszyst­ko widzi.

W cza­sie urlo­pu nie zwal­niaj­my się z codzien­nej modli­twy. W nie­dzie­lę zadbaj­my o Mszę św., a jeśli nie ma moż­li­wo­ści, aby w niej uczest­ni­czyć, korzy­staj­my ze środ­ków prze­ka­zu. Rodzi­ce niech dają dzie­ciom jadą­cym na obo­zy, kolo­nie, pismo z proś­bą, by dziec­ko mia­ło moż­li­wość uczest­ni­czyć we Mszy św. nie­dziel­nej.

Cza­sa­mi kocha­my miło­ścią ego­cen­trycz­ną… żyje się kapry­sem, iż wszyst­ko powin­no krę­cić się wokół wła­sne­go ja” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 239).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nie

Zasta­no­wię się i poroz­ma­wiam w rodzi­nie: co moż­na i trze­ba uczy­nić, aby czas wol­ny umoc­nił naszą wia­rę, zała­go­dził kon­flik­ty, wniósł nową miłość do rodzi­ny?

bp Jan Szko­doń