Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Ducha Świętego (39)

Pan Jezus opo­wie­dział uczniom przy­po­wieść o kobie­cie wdo­wie, któ­ra przy­cho­dzi­ła do sędzie­go pro­sząc, by wziął ją w obro­nę. Sędzia „rzekł do sie­bie: cho­ciaż Boga się nie boję ani z ludź­mi się nie liczę, to jed­nak… wezmę ją w obro­nę” (Łk 18,4–5).

W tej przy­po­wie­ści Pan Jezus zachę­ca nas, aby­śmy byli wytrwa­li w modli­twie. Nie­ste­ty, sły­szy­my skar­gi ludzi, któ­rzy mówią, że od daw­na modlą się w inten­cji kogoś bli­skie­go, a nie zosta­li wysłu­cha­ni. Pan Jezus poucza nas, by nasza modli­twa była peł­na ufno­ści. Nie ma modli­twy, któ­ra nie była­by wysłu­cha­na. Ale Bóg nas wysłu­chu­je nie­kie­dy w inny spo­sób, niż my pro­si­my. Pan Jezus w Ogrój­cu modlił się, aby Ojciec odda­lił od Nie­go kie­lich cier­pie­nia, ale doda­wał: „Nie to, co Ja chcę, ale co Ty chcesz” (Mt 26,39).

Modli­twę indy­wi­du­al­ną i wspól­no­to­wą, łącz­my z czy­ta­niem i roz­wa­ża­niem sło­wa Boże­go. „Znasz Pisma świę­te – pisał św. Paweł do Tymo­te­usza – któ­re mogą cię nauczyć mądro­ści wio­dą­cej ku zba­wie­niu przez wia­rę w  Chry­stu­sie Jezu­sie” (2 Tm 3,14–15). Poucza nas, że „wszel­kie Pismo od Boga natchnio­ne [jest] i poży­tecz­ne do naucza­nia…” (2 Tm 3,16), do wycho­wa­nia… Gdy się modli­my, wsłu­chu­je­my się w głos Boga. Sło­wo Boże pro­wa­dzi nas do modli­twy, modli­twa otwie­ra nasze ser­ce na Boże wezwa­nia, poucze­nia, sło­wa nadziei.

Poucze­nia, jakie daje św. Paweł Tymo­te­uszo­wi, odno­szą się do nas, do każ­de­go powo­ła­nia, do mał­żon­ków i rodzin: „głoś naukę, nasta­waj w porę i nie w porę, wyka­zuj błąd, napo­mi­naj, pod­nieś na duchu z całą cier­pli­wo­ścią w każ­dym naucza­niu” (2 Tm 4,2). Mał­żon­kom, rodzi­com gro­zi znie­chę­ce­nie: „nie war­to”, „moje sło­wa są lek­ce­wa­żo­ne”. Sło­wom napo­mnie­nia niech towa­rzy­szy zawsze modli­twa.

W modli­twie trze­ba się wspie­rać, szcze­gól­nie w rodzi­nie. War­to wra­cać do modli­twy Moj­że­sza w cza­sie wal­ki Izra­eli­tów z  Ama­le­ki­ta­mi: „Aaron i Chur pod­par­li jego [Moj­że­sza] ręce” (Wj 17,12). Modli­twę bliź­nie­go może­my wes­przeć swo­ją modli­twą.

Jed­ną z naj­więk­szych bied obec­nej kul­tu­ry jest samot­ność, owoc bra­ku Boga w życiu ludzi i kru­chość rela­cji” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 43).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

W róż­nych trud­nych spra­wach pro­po­nuj­my wspól­ną modli­twę. Zachę­caj­my: ty się módl, ja cię wesprę swo­ją modli­twą. Ja będę się modlić, a ty dołącz się do mej modli­twy – w każ­dym miej­scu i w każ­dym cza­sie.

bp Jan Szko­doń