Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W mocy Ducha Świętego (41)

ks. bp Jan Szkodoń Biskup Pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej

Jesień przy­po­mi­na o prze­mi­ja­niu. Mie­siąc listo­pad – już od pierw­szych dni – budzi w nas nadzie­ję na życie wiecz­ne. Świę­ci, bło­go­sła­wie­ni, wszy­scy zba­wie­ni umac­nia­ją w nas wia­rę w świę­tych obco­wa­nie, czy­li w ducho­wą łącz­ność Kościo­ła chwa­leb­ne­go, cier­pią­ce­go w czyść­cu i piel­grzy­mu­ją­ce­go, któ­rym my jeste­śmy.

Na począt­ku listo­pa­da wzy­wa­li­śmy wsta­wien­nic­twa tych, któ­rzy cie­szą się chwa­łą nie­ba. Są dla nas wzo­rem, do nich się zwra­ca­my w róż­nych potrze­bach. W szcze­gól­ny spo­sób jest nam bli­ska Naj­święt­sza Mary­ja Pan­na, ale każ­dy z nas ma umi­ło­wa­ne­go świę­te­go, któ­re­go czę­sto, a nawet codzien­nie, wzy­wa­my. Zba­wie­ni przy­po­mi­na­ją nam powo­ła­nie do świę­to­ści.

Na Chrzcie świę­tym otrzy­mu­je­my dar dzie­cięc­twa Boże­go, łaskę uświę­ca­ją­cą. Z pomo­cą Bożą reali­zu­je­my Boże wezwa­nie: „Bądź­cie dosko­na­ły­mi, jak Ojciec wasz jest dosko­na­ły” (Mt 5,48). Wolą Bożą jest nasze uświę­ce­nie. Bóg chce, aby­śmy wszy­scy byli zba­wie­ni. „Tak Bóg umi­ło­wał świat, że Syna swe­go Jed­no­ro­dzo­ne­go dał, aby każ­dy, kto w Nie­go wie­rzy, nie zgi­nął, ale miał życie wiecz­ne” (J 3,16).

W Dniu Zadusz­nym modli­my się za wszyst­kich zmar­łych. Te dni, w któ­rych przy­cho­dzi­my odwie­dzać gro­by, są oka­zją, aby prze­żyć bli­skość z naszy­mi krew­ny­mi, przod­ka­mi, z tymi, któ­rym wie­le zawdzię­cza­my. Modli­twa nad gro­bem tych, któ­rych kocha­li­śmy, jest nie­raz peł­na bólu, łez i tęsk­no­ty. Prze­ży­wa­my cią­gle brak tych, któ­rzy ode­szli za wcze­śnie.

Modli­twa na cmen­ta­rzu, połą­czo­na z Eucha­ry­stią w inten­cji za zmar­łych, zyski­wa­nie odpu­stów, niech nas zachę­ci do modli­twy za zmar­łych każ­de­go dnia. Do tej modli­twy wycho­wuj­my dzie­ci, mło­de poko­le­nie. Pobyt na cmen­ta­rzu niech będzie dla nas rachun­kiem sumie­nia: „Czu­waj­cie, bądź­cie goto­wi, bo w chwi­li, któ­rej się nie domy­śla­cie, Syn Czło­wie­czy przyj­dzie” (Mt 24,44).

Pan Jezus przy­cho­dzi nie­raz nagle, nie­spo­dzie­wa­nie, mówi jak do Zache­usza: „Dziś muszę się zatrzy­mać w two­im domu” (Łk 19,5). Śmierć jest przyj­ściem Pana.

Utra­ta oso­by bli­skiej „nie­ja­ko zatrzy­mu­je czas, otwie­ra otchłań, któ­ra pochła­nia prze­szłość, a tak­że przy­szłość” (Ojciec Świę­ty Fran­ci­szek, adhor­ta­cja Amo­ris laeti­tia – „O miło­ści w rodzi­nie”, p. 254).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

Zwró­cę uwa­gę na modli­twę przed snem – niech będzie przy­go­to­wa­niem na śmierć.

bp Jan Szko­doń