Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Warszawa w cieniu tęczy

Warszawa w cieniu tęczy/Rys. J. Socha

Pre­zy­dent War­sza­wy wyprze­dził wszyst­kie kra­je Euro­py Środ­ko­wo-Wschod­niej w mar­szu do ogar­nię­tej degren­go­la­dą moral­ną Euro­py. Sto­li­ca Pol­ski jako pierw­sze mia­sto regio­nu daje przy­wi­le­je gru­pom homo­sek­su­al­nym, dys­kry­mi­nu­jąc tym samym „prze­sta­rza­ły” model rodzi­ny chrze­ści­jań­skiej. A wszyst­ko to dzie­je się w imię miło­ści bliź­nie­go.

Prze­bie­głość i spryt wyko­naw­ców pro­jek­tu, mają­ce­go dopro­wa­dzić do roz­pa­du nor­mal­nych wię­zi mię­dzy­ludz­kich, każe im nawo­ły­wać do oka­zy­wa­nia współ­czu­cia oso­bom, któ­re „doświad­czy­ły prze­mo­cy, zosta­ły bez­dom­ne lub zna­la­zły się w trud­nej sytu­acji życio­wej z powo­du swo­jej orien­ta­cji i toż­sa­mo­ści płcio­wej”. Powsta­nie zatem hostel dla mło­dych ludzi „wyrzu­co­nych z domu”. Ilu jest chęt­nych? Nie wia­do­mo, ale cóż szko­dzi wmó­wić nie­za­do­wo­lo­nym z rodzi­ciel­skich zaka­zów zwy­kłym chłop­com i dziew­czę­tom, że są ofia­ra­mi bez­pra­wia, mogą urwać się z domu i szu­kać wspar­cia w pla­ców­kach samo­rzą­do­wych? Tam dowie­dzą się, że mają szan­se dołą­czyć do „spo­łecz­no­ści LGBT+” ‒ cokol­wiek to zna­czy.

Toż to nic inne­go, jak zachę­ca­nie mło­dzie­ży do zain­te­re­so­wa­nia się ową „spo­łecz­no­ścią” i wej­ścia na dro­gę wio­dą­cą do upad­ku. Bo sprze­ciw wobec rodzi­ców, szko­ły czy sys­te­mu jest natu­ral­nym odru­chem w pew­nym wie­ku ‒ trze­ba go tyl­ko skie­ro­wać na odpo­wied­nie tory i otwo­rzyć przed mło­dy­mi ludź­mi nowy, wspa­nia­ły świat, w któ­rym „rób­ta, co chce­ta”, z bło­go­sła­wień­stwem pań­stwa. Kie­dyś za mło­dzień­czą kon­te­sta­cję trze­ba było zapła­cić ‒ tak doj­rze­wa­ło się i uczy­ło odpo­wie­dzial­no­ści za wła­sne czy­ny. Dziś bunt ma przy­jąć okre­ślo­ne bar­wy ‒ tęczo­we. Tyl­ko taki zasłu­gu­je na „tole­ran­cję”.

Nie cho­dzi, rzecz jasna, o rato­wa­nie kogo­kol­wiek. Cel jest jeden i pisa­no o nim na tych łamach wie­lo­krot­nie: znisz­czyć cywi­li­za­cję wyro­słą z chrze­ści­jań­stwa. Świet­nie nada­je się do tego pro­mo­wa­nie zacho­wań potę­pia­nych przez Kościół ‒ zacho­wań, nie zaś same­go czło­wie­ka.

Anna Zechen­ter

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.