Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z diabłem nie prowadzi się dialogu

Papież Franciszek/Fot.L Osservatore Romano

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

Ewan­ge­lia tej pierw­szej nie­dzie­li Wiel­kie­go Postu (por. Łk 4,1–13) opi­su­je doświad­cze­nie kusze­nia Jezu­sa na pusty­ni. Po czter­dzie­stu dniach postu Jezus jest trzy­krot­nie kuszo­ny przez dia­bła. Naj­pierw sza­tan nama­wiał Go, by zamie­nił kamień w chleb (w. 3); następ­nie poka­zał Mu z góry kró­le­stwa zie­mi i obie­cał, że sta­nie się Mesja­szem potęż­nym i chwa­leb­nym (ww. 5–6); w koń­cu zapro­wa­dził Go na szczyt świą­ty­ni w Jero­zo­li­mie i zachę­cał, by rzu­cił się w dół, żeby w spek­ta­ku­lar­ny spo­sób obja­wił swo­ją Boską moc (ww. 9–11). Te trzy poku­sy wska­zu­ją trzy dro­gi, któ­re świat pro­po­nu­je, zawsze obie­cu­jąc wiel­kie suk­ce­sy, aby nas zwieść: chci­wość posia­da­nia – mieć coraz wię­cej, ludz­ką sła­wę i instru­men­tal­ne posłu­gi­wa­nie się Bogiem. Są to trzy dro­gi, któ­re zawio­dą nas do zgu­by.

Pierw­sza – dro­ga chci­wo­ści posia­da­nia. Zawsze jest to pod­stęp­na logi­ka dia­bła. Wycho­dzi od natu­ral­nej i uza­sad­nio­nej potrze­by posi­le­nia się, życia, samo­re­ali­za­cji, bycia szczę­śli­wy­mi, aby nas nakło­nić do myśle­nia, że to wszyst­ko jest moż­li­we bez Boga, w nawet wbrew Nie­mu. Jezus odma­wia stwier­dza­jąc: „Napi­sa­ne jest: Nie samym chle­bem żyje czło­wiek” (w. 4). Przy­po­mi­na­jąc dłu­gą wędrów­kę naro­du wybra­ne­go przez pusty­nię Jezus potwier­dza, że chce z cał­ko­wi­tą ufno­ścią powie­rzyć się opatrz­no­ści Ojca, któ­ry zawsze trosz­czy się o swo­je dzie­ci.

Dru­ga poku­sa: dro­ga ludz­kiej sła­wy. Dia­beł mówi: „Jeśli upad­niesz i oddasz mi pokłon, wszyst­ko będzie Two­je” (w. 7). Bra­cia i sio­stry, moż­na zatra­cić wszel­ką god­ność oso­bi­stą, daje­my się sko­rum­po­wać przez boż­ków pie­nią­dza, suk­ce­su i wła­dzy, aby osią­gnąć swą samo­re­ali­za­cję. I zasma­ko­wu­je­my upo­je­nia pustą rado­ścią, któ­ra szyb­ko zani­ka, a to nas pro­wa­dzi do nady­ma­nia się jak paw, ale to zani­ka. Dla­te­go Jezus odpo­wia­da: „ Panu, Bogu swe­mu, będziesz odda­wał pokłon i Jemu same­mu słu­żyć będziesz” (w. 8).

I wresz­cie trze­cia poku­sa: instru­men­tal­ne posłu­gi­wa­nie się Bogiem dla wła­snej korzy­ści. Dia­błu, któ­ry cytu­jąc Pismo Świę­te zachę­ca Go, by sta­rał się u Boga o nie­zwy­kły cud, Jezus prze­ciw­sta­wia ponow­nie sta­now­czą decy­zję, by pozo­stać pokor­nym i ufnym wobec Ojca: „Powie­dzia­no: Nie będziesz wysta­wiał na pró­bę Pana, Boga swe­go” (w. 12). W ten spo­sób odrzu­ca więc może naj­sub­tel­niej­szą poku­sę: pra­gnie­nie by „przy­cią­gnąć Boga na swo­ją stro­nę”, pro­sząc Go o łaski, któ­re w isto­cie słu­żą zaspo­ko­je­niu naszej pychy.

Są to dro­gi, jakie są sta­wia­ne przed nami, łudząc nas, że w ten spo­sób moż­na osią­gnąć suk­ces i szczę­ście. Ale w isto­cie są one cał­ko­wi­cie obce spo­so­bo­wi dzia­ła­nia Boga, a wręcz oddzie­la­ją nas od Nie­go, ponie­waż są dzie­łem sza­ta­na. Jezus, oso­bi­ście sta­wia­jąc czo­ła tym pró­bom, trzy­krot­nie prze­zwy­cię­ża poku­sę, aby w peł­ni przy­stać na plan Ojca. I wska­zu­je nam środ­ki zarad­cze: życie wewnętrz­ne, wia­rę w Boga, pew­ność Jego miło­ści, pew­ność, że Bóg nas kocha, że jest Ojcem i z tą pew­no­ścią prze­zwy­cię­ży­my wszel­ką poku­sę. Ale chciał­bym zwró­cić uwa­gę na pewien inte­re­su­ją­cy aspekt: Jezus odpo­wia­da­jąc kusi­cie­lo­wi nie nawią­zu­je dia­lo­gu, lecz odpo­wia­da na trzy wyzwa­nia jedy­nie Sło­wem Bożym. To nas uczy, że z dia­błem nie pro­wa­dzi się dia­lo­gu, nie powin­no się pro­wa­dzić dia­lo­gu. Trze­ba jemu odpo­wia­dać jedy­nie Sło­wem Bożym. Wyko­rzy­staj­my zatem Wiel­ki Post, jako szcze­gól­ny czas, aby się oczy­ścić, aby doświad­czyć pocie­sza­ją­cej obec­no­ści Boga w naszym życiu. (…)

Frag­men­ty roz­wa­ża­nia Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne­go przed modli­twą Anioł Pań­ski na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 10 mar­ca br.