Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Zakończenie cyklu katechez na temat „Ojcze nasz”

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

Dzi­siaj koń­czy­my cykl kate­chez na temat „Ojcze nasz”. Może­my powie­dzieć, że modli­twa chrze­ści­jań­ska rodzi się z odwa­gi wzy­wa­nia Boga pod imie­niem „Ojcze”. Jest to isto­ta modli­twy chrze­ści­jań­skiej, gdy mówi­my do Boga „Ojcze”, ale wyma­ga to odwa­gi. Nie tyle idzie o for­mu­łę, ile o dzie­cię­cą bli­skość, do któ­rej jeste­śmy wpro­wa­dze­ni przez łaskę: Jezus obja­wia nam Ojca i obda­rza nas zaży­ło­ścią z Nim. (…) Jeśli uważ­nie czy­ta­my Ewan­ge­lie, odkry­wa­my, że te spo­so­by wyra­że­nia modli­twy, jakie poja­wia­ją się na ustach Jezu­sa, przy­po­mi­na­ją tekst „Ojcze nasz”.

Na przy­kład w noc w Get­se­ma­ni Jezus modlił się w nastę­pu­ją­cy spo­sób: „Abba, Ojcze, dla Cie­bie wszyst­ko jest moż­li­we, zabierz ten kie­lich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się sta­nie]!” (Mk 14,36). (…) W innych frag­men­tach Ewan­ge­lii Jezus nale­ga na swo­ich uczniów, aby pie­lę­gno­wa­li ducha modli­twy. Modli­twa musi być natar­czy­wa, a przede wszyst­kim musi pamię­tać o bra­ciach, zwłasz­cza wów­czas, gdy nasze rela­cje z nimi są trud­ne. Jezus mówi: „Kie­dy sta­je­cie do modli­twy, prze­bacz­cie, jeśli macie co prze­ciw komu, aby tak­że Ojciec wasz, któ­ry jest w nie­bie, prze­ba­czył wam wykro­cze­nia wasze” (Mk 11,25). Jak­że nie roz­po­znać w tych sło­wach podo­bień­stwa z „Ojcze nasz”? (…)
W Ewan­ge­lii św. Łuka­sza Jezus w peł­ni zaspo­ka­ja proś­bę uczniów, któ­rzy widząc Go, jak czę­sto odda­lał się na miej­sce ustron­ne i był pogrą­żo­ny w modli­twie, pew­ne­go dnia posta­na­wia­li Go popro­sić: „Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swo­ich uczniów” (11,1). A wte­dy Mistrz nauczył ich modli­twy do Ojca.
Roz­wa­ża­jąc Nowy Testa­ment jako całość wyraź­nie moż­na dostrzec, że pierw­szym pro­ta­go­ni­stą każ­dej modli­twy chrze­ści­jań­skiej jest Duch Świę­ty. Pamię­taj­my o tym: pro­ta­go­ni­stą każ­dej modli­twy chrze­ści­jań­skiej jest Duch Świę­ty. Nigdy nie mogli­by­śmy się modlić bez mocy Ducha Świę­te­go. To On modli się w nas i pobu­dza, byśmy dobrze się modli­li. Może­my pro­sić Ducha, by nauczył nas modle­nia się, bo On jest pro­ta­go­ni­stą, tym któ­ry modli się w nas. On tchnie w ser­ce każ­de­go z nas, będą­cych ucznia­mi Jezu­sa. Duch czy­ni nas zdol­ny­mi do modli­twy jako dzie­ci Boże, któ­ry­mi napraw­dę jeste­śmy na mocy Chrztu. (…)
Chrze­ści­ja­nin może modlić się w każ­dej sytu­acji. Potra­fi pod­jąć wszyst­kie modli­twy Biblii, a zwłasz­cza psal­mów; ale może rów­nież modlić się za pomo­cą wie­lu zwro­tów, jakie na prze­strze­ni tysiąc­le­ci dzie­jów wypły­wa­ły z ludz­kich serc. A nigdy nie zaprze­sta­nie­my mówić Ojcu o naszych bra­ciach i sio­strach w czło­wie­czeń­stwie, aby żaden z nich, a zwłasz­cza ubo­dzy, nie pozo­sta­wał bez pocie­sze­nia i odro­bi­ny miło­ści.
Na zakoń­cze­nie tej kate­che­zy może­my powtó­rzyć nastę­pu­ją­cą modli­twę Jezu­sa: „Wysła­wiam Cię, Ojcze, Panie nie­ba i zie­mi, że zakry­łeś te rze­czy przed mądry­mi i roz­trop­ny­mi, a obja­wi­łeś je pro­stacz­kom” (Łk 10,21 ). Aby się modlić musi­my się umniej­szyć, by wkro­czył w nas Duch Świę­ty i aby to On pro­wa­dził nas na modli­twie.

Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:

Ser­decz­nie pozdra­wiam pol­skich piel­grzy­mów. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, oży­wie­ni przez Ducha Świę­te­go i zachę­ce­ni przy­kła­dem nasze­go Pana Jezu­sa Chry­stu­sa, z dzie­cię­cą ufno­ścią i odda­niem módl­my się do Ojca nie­bie­skie­go za nas, za nasze rodzi­ny, za Kościół i za całą ludz­kość, aby dla wszyst­kich wypeł­nia­ła się Jego zbaw­cza wola. Zawie­rzam was i waszych bli­skich mat­czy­nej opie­ce Maryi Wspo­mo­ży­ciel­ce Wier­nych i z ser­ca wam bło­go­sła­wię.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 22 maja br.