Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Zbawienie ogarnia całego człowieka i go odradza

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

W tę trze­cią nie­dzie­lę Adwen­tu, zwa­ną „nie­dzie­lą rado­ści”, Sło­wo Boże zachę­ca nas z jed­nej stro­ny do rado­ści, a z dru­giej do uświa­do­mie­nia sobie, że życie obej­mu­je tak­że chwi­le zwąt­pie­nia, kie­dy trud­no wie­rzyć. Zarów­no radość jak i wąt­pli­wo­ści to doświad­cze­nia będą­ce czę­ścią nasze­go życia.

Wyraź­nej zachę­cie do rado­ści pro­ro­ka Iza­ja­sza: „Niech się roz­we­se­lą pusty­nia i spie­czo­na zie­mia, niech się radu­je step i niech roz­kwit­nie!” (35, 1), prze­ciw­sta­wia się w Ewan­ge­lii wąt­pli­wość Jana Chrzci­cie­la: „Czy Ty jesteś Tym, któ­ry ma przyjść, czy też inne­go mamy oczekiwać?”(Mt 11,3). Istot­nie pro­rok wykra­cza swym spoj­rze­niem poza aktu­al­ną sytu­ację: ma przed sobą ludzi znie­chę­co­nych: o osła­błych rękach, chwiej­nych kola­nach, zagu­bio­nych ser­cach (por. 35, 3–4). Jest to ta sama rze­czy­wi­stość, któ­ra w każ­dym cza­sie wysta­wia wia­rę na pró­bę. Ale Boży czło­wiek patrzy poza nią, ponie­waż Duch Świę­ty spra­wia, że jego ser­ce odczu­wa moc Jego obiet­ni­cy i ogła­sza zba­wie­nie: „Odwa­gi, nie bój­cie się! Oto wasz Bóg […] On sam przy­cho­dzi, by was zba­wić” (w. 4). I oto wszyst­ko się prze­kształ­ca: pusty­nia zakwi­ta, pocie­cha i radość zawład­nę­ły ludź­mi o zagu­bio­nym ser­cu, chro­my, śle­py, nie­my zosta­ją uzdro­wie­ni (por. w. 5–6). To wła­śnie doko­nu­je się wraz z Jezu­sem: „nie­wi­do­mi wzrok odzy­sku­ją, chro­mi cho­dzą, trę­do­wa­ci zosta­ją oczysz­cze­ni, głu­si sły­szą, umar­li zmar­twych­wsta­ją, ubo­gim gło­si się Ewan­ge­lię” (Mt 11,5).

Taki opis uka­zu­je nam, że zba­wie­nie ogar­nia całe­go czło­wie­ka i go odra­dza. Ale te nowe naro­dzi­ny, wraz z towa­rzy­szą­cą im rado­ścią, zawsze zakła­da­ją umie­ra­nie dla sie­bie i dla grze­chu, któ­ry jest w nas. Stąd wezwa­nie do nawró­ce­nia, będą­ce pod­sta­wą prze­po­wia­da­nia zarów­no Jana Chrzci­cie­la, jak i Jezu­sa. Cho­dzi zwłasz­cza o prze­kształ­ce­nie nasze­go wyobra­że­nia o Bogu. A do tego wła­śnie zachę­ca nas okres Adwen­tu poprzez pyta­nie, któ­re Jan Chrzci­ciel zada­je Jezu­so­wi: „Czy Ty jesteś Tym, któ­ry ma przyjść, czy też inne­go mamy ocze­ki­wać?” (Mt 11,3). Pomyśl­my: przez całe życie Jan cze­kał na Mesja­sza. Jego styl życia, jego cia­ło zosta­ło wręcz ukształ­to­wa­ne przez te ocze­ki­wa­nia. Z tego też wzglę­du Jezus pochwa­lił go nastę­pu­ją­cy­mi sło­wa­mi: mię­dzy naro­dzo­ny­mi z nie­wiast nie powstał nikt więk­szy od nie­go (por. Mt 11,11). A jed­nak i on musiał nawró­cić się na Jezu­sa. Podob­nie jak Jan, my rów­nież jeste­śmy wezwa­ni do roz­po­zna­nia pokor­ne­go i miło­sier­ne­go obli­cza, któ­re Bóg posta­no­wił przy­jąć w Jezu­sie Chry­stu­sie.

Adwent, okres łaski, mówi nam, że nie wystar­czy wie­rzyć w Boga: trze­ba codzien­nie oczysz­czać naszą wia­rę. Cho­dzi o przy­go­to­wa­nie się na przy­ję­cie nie posta­ci z baj­ki, ale Boga, któ­ry nas wzy­wa, anga­żu­je nas i przed któ­rym nale­ży doko­nać wybo­ru. Dzie­ciąt­ko leżą­ce w żłób­ku ma obli­cze naszych naj­bar­dziej potrze­bu­ją­cych bra­ci i sióstr, ubo­gich, któ­rzy „są uprzy­wi­le­jo­wa­ni w tej tajem­ni­cy i czę­sto naj­bar­dziej potra­fią roz­po­znać obec­ność Boga wśród nas” (List apost. „Admi­ra­bi­le signum”, 6).

Niech Dzie­wi­ca Mary­ja pomo­że nam, byśmy zbli­ża­jąc się do Boże­go Naro­dze­nia, nie dali się roz­pro­szyć rze­czom zewnętrz­nym, ale uczy­ni­li miej­sce w ser­cu dla Tego, któ­ry już przy­szedł i chce przyjść ponow­nie, aby ule­czyć nasze cho­ro­by i obda­rzyć nas swo­ją rado­ścią.

Kate­che­za Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­na przed modli­twą „Anioł Pań­ski” na Pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 15 grud­nia 2019 r.