Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Zofia Klepacka: Bóg, Honor i Ojczyzna!

Zofia Klepacka/fot. facebook Z. Klepacka

Mistrzy­ni świa­ta, trzy­krot­na mistrzy­ni Euro­py, brą­zo­wa meda­list­ka olim­pij­ska w wind­sur­fin­gu, mama dwój­ki dzie­ci. W lutym br. ofi­cjal­nie na swo­im pro­fi­lu na jed­nym z por­ta­li spo­łecz­no­ścio­wych skry­ty­ko­wa­ła w nagra­niu wideo pre­zy­den­ta War­sza­wy i pod­pi­sa­ną przez nie­go dekla­ra­cję LGBT. Sta­now­czo sprze­ci­wi­ła się sek­su­ali­za­cji małych dzie­ci w szko­łach i przed­szko­lach. Spo­tka­ła ją za to fala nie­na­wi­ści ze stro­ny cele­bry­tów, mediów głów­ne­go nur­tu i groź­by lewi­cy.

Mama dwój­ki dzie­ci

Jestem mamą dwój­ki dzie­ci: dzie­wię­cio­let­nie­go syna i pię­cio­let­niej cór­ki. Muszę Pań­stwu powie­dzieć, że byłam prze­ra­żo­na, jak usły­sza­łam, co pre­zy­dent Trza­skow­ski pod­pi­sał. A dla­cze­go? Śmia­ło mogę powie­dzieć, że jest to zamach na nasze dzie­ci. Chcą wpro­wa­dzać do szkół edu­ka­cję sek­su­al­ną według stan­dar­dów Świa­to­wej Orga­ni­za­cji Zdro­wia. Jestem oso­bą wie­rzą­cą i dla mnie jest to nie do poję­cia. Jako rodzic nie zga­dzam się, by coś takie­go weszło do szkół. Uwa­żam, że każ­dy rodzic ma pra­wo do tego, aby edu­ko­wać swo­je dzie­ci w domu. Poza tym każ­de dziec­ko ina­czej doj­rze­wa. To rodzic naj­le­piej zna swo­ją pocie­chę i wie, kie­dy dziec­ko jest naj­bar­dziej przy­go­to­wa­ne do tego, aby prze­ka­zy­wać mu taką wie­dzę. Postu­la­ty kar­ty LGBT ude­rza­ją wła­śnie w nasze dzie­ci. To zmie­rza do tego, aby w przy­szło­ści nie było żad­nych zasad i war­to­ści, aby­śmy byli roz­my­ci, nie mie­li toż­sa­mo­ści naro­do­wej” – mówi­ła nasza mistrzy­ni w Radiu Mary­ja.

Zofia Kle­pac­ka jest oso­bą wie­rzą­cą. Była jed­nym z amba­sa­do­rów Świa­to­wych Dni Mło­dzie­ży, któ­re w 2016 roku odby­ły się w Kra­ko­wie. Swój brą­zo­wy medal wywal­czo­ny na igrzy­skach olim­pij­skich w Lon­dy­nie w 2012 r. zli­cy­to­wa­ła na rzecz pię­cio­let­niej Zuzi, dziew­czyn­ki cho­rej na muko­wi­scy­do­zę. Otwar­cie opo­wia­da się za życiem, bro­ni tra­dy­cyj­nej rodzi­ny, w życiu kie­ru­je się hasłem „Bóg, Honor i Ojczy­zna”. Za obro­nę praw rodzi­ców i dzie­ci przed pre­sją lob­by LGBT sta­ła się obiek­tem ata­ków i gróźb.  Nie­któ­rzy chcie­li nawet, by wyrzu­co­no ją z pol­skiej kadry i zażą­da­li, by odda­ła wywal­czo­ne przez sie­bie meda­le. Zarzu­ca­no jej uży­wa­nie „języ­ka nie­na­wi­ści”, choć ona bro­ni­ła jedy­nie dzie­ci przed depra­wa­cją.

Jak wspo­mi­na, fala nie­na­wi­ści wyla­ła się na nią już po tym, jak udo­stęp­ni­ła w mediach spo­łecz­no­ścio­wych okład­kę „Gaze­ty Pol­skiej” z tytu­łem „Kler”, prze­wrot­nie nawią­zu­ją­cą do fil­mu Woj­cie­cha Sma­rzow­skie­go – na okład­ce wid­nia­ły posta­ci św. Jana Paw­ła II, św. Mak­sy­mi­lia­na Kol­be­go, bł. Jerze­go Popie­łusz­ki i Słu­gi Boże­go pry­ma­sa Ste­fa­na Wyszyń­skie­go. „Kie­dy udo­stęp­ni­łam tę okład­kę na swo­im face­bo­oko­wym pro­fi­lu, śro­do­wi­sko LGBT strasz­nie mnie za to hej­to­wa­ło. Zosta­łam oplu­ta” – mówi Zofia Kle­pac­ka. „Mówię kate­go­rycz­nie NIE dla pro­mo­cji śro­do­wisk LGBT i będę bro­nić tra­dy­cyj­nej Pol­ski. Czy mój dzia­dek wal­czył o taką War­sza­wę w Powsta­niu? Nie wyda­je mi się… Panie Pre­zy­den­cie, może się Pan lepiej weź­mie za sport w War­sza­wie, któ­ry kule­je?” – napi­sa­ła na Face­bo­oku Zofia Kle­pac­ka, odno­sząc się do wpro­wa­dze­nia przez pre­zy­den­ta War­sza­wy Rafa­ła Trza­skow­skie­go uła­twień dla śro­do­wisk LGBT. Wpis był jed­nak kil­ka­krot­nie usu­wa­ny przez admi­ni­stra­cję por­ta­lu.

Wie­rzę w Boga

W wywia­dzie dla „Dobrych Nowin” nasza mistrzy­ni tak mówi o swo­jej wie­rze: „Wie­rzę w Boga, od dziec­ka cho­dzi­łam do kościo­ła. Pan Bóg i Mat­ka Boża byli zawsze obok mnie. Dzi­siaj wzo­ru­ję się na Jezu­sie, żeby iść Jego dro­gą. Nie­ko­niecz­nie zawsze mi to wycho­dzi. Czę­sto upa­dam albo zba­czam z tej dro­gi, ale sta­ram się na nią powra­cać. I wiem, że to, co osią­gam w życiu, to wszyst­ko dzię­ki Bogu, któ­ry ma dla nas jakiś plan. W moim życiu więk­szość rze­czy nie było nigdy zapla­no­wa­nych, a wyda­rzy­ły się. To ścież­ki, któ­ry­mi pro­wa­dzi mnie Pan Bóg. Jak z boku się patrzy, to moż­na mieć wra­że­nie, że mam życie usła­ne róża­mi, a tak do koń­ca nie jest. Jestem war­sza­wian­ką z krwi i kości, mamą dwój­ki dzie­ci i widzę, co się dzie­je w War­sza­wie. Jako spor­to­wiec ubo­le­wam też, że sport w ogó­le się w tym mie­ście nie roz­wi­ja, bo nie jest doto­wa­ny. Są jed­nak pro­ble­my dużo poważ­niej­sze od spor­tu. W pew­nym momen­cie coś we mnie pękło. Naj­pierw była tęcza na pla­cu Zba­wi­cie­la, na któ­rej utrzy­ma­nie wyrzu­ca­no nie­po­trzeb­nie w bło­to cięż­kie pie­nią­dze. Gdy­by sta­ła pod Pała­cem Kul­tu­ry, to jesz­cze jakoś było­by to zro­zu­mia­łe, ale tutaj zro­bio­no na prze­kór, bo plac Zba­wi­cie­la to sym­bo­licz­ne i histo­rycz­ne miej­sce, i leży naprze­ciw kościo­ła. Posta­wio­no ją chy­ba tyl­ko po to, żeby draż­nić  ludzi tam cho­dzą­cych”.

Oso­bo­wość Roku

Ostat­nio nasza mistrzy­ni zosta­ła wyróż­nio­na tytu­łem Oso­bo­wo­ści Roku, któ­rą wska­zu­ją widzo­wie Tele­wi­zji Repu­bli­ka. „Nie prze­sta­nę wal­czyć prze­ciw­ko pro­pa­go­wa­niu LGBT w szko­łach, obie­cu­ję to ja, Zosia Kle­pac­ka. Trak­tu­ję to wyróż­nie­nie jako zobo­wią­za­nie do dal­szej wal­ki prze­ciw­ko pro­pa­go­wa­niu LGBT w szko­łach. Prze­cież tu cho­dzi o nasze dzie­ci, o przy­szłość całej Pol­ski. Jeże­li będą wpa­jać dzie­ciom tego typu ide­olo­gię, to w przy­szło­ści przy­nie­sie ona efek­ty” – powie­dzia­ła Kle­pac­ka. Pod­kre­śli­ła, że zale­ży jej na tym, aby dzie­ci były wycho­wy­wa­ne zgod­nie z war­to­ścia­mi chrze­ści­jań­ski­mi, „bo dzię­ki nim Pola­cy prze­trwa­li zabo­ry, oku­pa­cję nie­miec­ką, a tak­że komu­nę”.

Mam dwój­kę dzie­ci i jeże­li teraz sły­szę, że w szko­łach ma być spe­cjal­ny peda­gog zaj­mu­ją­cy się pro­ble­ma­ty­ką LGBT, ogar­nia mnie prze­ra­że­nie. To jest dla mnie nie­nor­mal­ne, dla­te­go będę czy­nić wszyst­ko, aby nie dopu­ścić do takich rze­czy, cho­ciaż­by publi­ku­jąc posty na Face­bo­oku. Wiem, że wie­lu ludzi stoi za mną murem, i to jest pocie­sza­ją­ce” zakoń­czy­ła nasza mistrzy­ni świa­ta.

Agniesz­ka Bia­lik