Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Zraniona perła europejskiej sztuki gotyckiej

Pożar Notre Dame/fot. Wikimedia Commons

Histo­ria Notre-Dame liczy pra­wie dzie­więć wie­ków. Była świad­kiem naj­więk­szych – ale i naj­tra­gicz­niej­szych – wyda­rzeń w dzie­jach Fran­cji. Teraz jej los został bole­śnie wysta­wio­ny na pró­bę. Na począt­ku Wiel­kie­go Tygo­dnia dotknął gotyc­ką budow­lę tra­gicz­ny pożar. Bli­sko 400 stra­ża­ków wal­czy­ło z pożo­gą przez 12 godzin. Pasterz Kościo­ła kra­kow­skie­go ks. abp Marek Jędra­szew­ski w liście do Metro­po­li­ty Pary­ża, ks. abp. Miche­la Aupe­ti­ta, napi­sał m.in.: „W tym cza­sie zbli­ża­ją­cych się Świąt Zmar­twych­wsta­nia Pań­skie­go modlę się do Bożej Opatrz­no­ści, aby uczu­cia, któ­re zosta­ły wywo­ła­ne przez to bole­sne wyda­rze­nie, oży­wi­ły wia­rę synów fran­cu­skiej zie­mi, a przez to wzmoc­ni­ły Naj­star­szą Córę Kościo­ła”.

 Cud goty­ku

Zło­tym wie­kiem katedr było gotyc­kie i kato­lic­kie śre­dnio­wie­cze. Ten wiel­ki styl zro­dził się po epo­ce romań­skiej, a jego zna­mio­na poja­wia­ją się już w poło­wie XII w. we Fran­cji. Wspa­nia­łe kate­dry Ile-de-Fran­ce wokół Pary­ża swo­ją for­mą, strze­li­sto­ścią swych syl­wet, upo­dab­nia­ją się do dło­ni zło­żo­nych w geście modli­twy. Pozo­sta­ją apo­te­ozą zasad sty­lu śre­dnio­wiecz­nej wznio­sło­ści, unie­sie­nia, rado­ści. Podzi­wia­jąc maestrię budow­ni­czych gotyc­kich arcy­dzieł sztu­ki, doświad­cza­my zachwy­tu dla dzieł wiel­bią­cych Stwór­cę, któ­ry uzdol­nił czło­wie­ka do wzno­sze­nia takich nie­zwy­kłych obiek­tów sakral­nych, będą­cych w kamie­niu zapi­sa­ną Biblią pau­pe­rum, odczy­ty­wa­ną i wyra­ża­ną mistycz­ną prze­strze­nią maje­sta­tycz­ne­go Domu Boże­go. W śre­dnio­wie­czu bowiem – jak pisał w swo­im słyn­nym ese­ju „Kate­dra – sym­bol Euro­py” ks. prof. Janusz Pasierb – Euro­pa była tam, pokąd się­ga­ły kate­dry, a bry­ła kamien­nych cio­sów sym­bo­li­zo­wa­ła wspól­no­tę wier­nych, będą­cych „żywy­mi kamie­nia­mi”, „kamien­ną księ­gą wia­ry”. W ich cie­niu roz­wi­ja­ły się klasz­to­ry, szko­ły kate­dral­ne i uczel­nie.

Sztu­ka goty­ku zwią­za­ła swo­je ist­nie­nie z pręż­nie powsta­ją­cy­mi ośrod­ka­mi miej­ski­mi. Archi­tek­tu­rę tego cza­su cechu­je przede wszyst­kim prze­strzen­ność i wer­ty­ka­lizm. Dowol­ne ope­ro­wa­nie prze­strze­nią wnę­trza – dzię­ki zasto­so­wa­niu żeber skle­pien­nych i łuku ostre­go, połą­czo­nych z sys­te­mem pod­pór – pozwo­li­ło stwo­rzyć roz­bu­do­wa­ne zało­że­nia kościo­łów o wydłu­żo­nych pre­zbi­te­riach, z wień­cem kaplic, pro­sto­kąt­nym zamknię­ciem tran­sep­tu, z wiel­ki­mi roze­ta­mi okien z wie­lo­barw­ny­mi witra­ża­mi oraz dłu­gim kor­pu­sem nawo­wym, oko­lo­nym nara­sta­ją­cy­mi kapli­ca­mi przy nawach bocz­nych. Głów­ną, repre­zen­ta­cyj­ną ele­wa­cją kate­dral­nych budow­li była fasa­da zachod­nia, z trze­ma ozdob­ny­mi por­ta­la­mi wej­ścio­wy­mi, uwień­czo­na masy­wem jed­nej lub dwu wież, kry­ją­cych kościel­ne dzwo­ny. Ta pary­ska, nale­żą­ca do kla­sycz­nych roz­wią­zań, zosta­ła na całej dłu­go­ści ozdo­bio­na pasem gale­rii kró­lew­skiej. Wiel­ka Rewo­lu­cja Fran­cu­ska – przy­po­mniał ks. prof. Pasierb – potrak­to­wa­ła kate­dry jako sym­bol ancien regi­me. Na jej fasa­dzie ścię­to gło­wy biblij­nym kró­lom, a rów­nie nie­mal słyn­na budow­la sakral­na w Char­tres – led­wie unik­nę­ła zbu­rze­nia. Przez wie­ki wiel­cy arty­ści, pisa­rze i poeci ule­ga­li jej nie­prze­mi­ja­ją­ce­mu pięk­nu. Ku czci kate­dry na wyspie Sekwa­ny, entu­zja­stycz­ny zachwyt wyra­ził Wik­tor Hugo w słyn­nej powie­ści „Dzwon­nik z Notre-Dame”, w któ­rej nazwał ją „sędzi­wą kró­lo­wą naszych katedr”.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Boże­na Weber