Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

W minio­ną nie­dzie­lę, w świę­to Chrztu Pań­skie­go, roz­po­czę­li­śmy „zwy­kły” okres litur­gicz­ny: czas w któ­rym mamy iść za Jezu­sem w Jego życiu publicz­nym, w misji, dla któ­rej Ojciec posłał Go na świat. W dzi­siej­szej Ewan­ge­lii (por. J 2,1–11) znaj­du­je­my opis pierw­sze­go z cudów Jezu­sa, któ­re św. Jan Ewan­ge­li­sta nazy­wa „zna­ka­mi”, ponie­waż Jezus uczy­nił je nie po to, aby wzbu­dzić zadzi­wie­nie, lecz aby obja­wić miłość Ojca. Pierw­szy z tych cudow­nych zna­ków ma miej­sce w wio­sce Kana, w Gali­lei, pod­czas wese­la. Nie­przy­pad­ko­wo na począt­ku życia publicz­ne­go Jezu­sa umiej­sco­wio­na jest cere­mo­nia zaślu­bin, ponie­waż w Nim Bóg poślu­bił ludz­kość: i to jest dobra wia­do­mość, pomi­mo że ci, któ­rzy Go zapro­si­li, jesz­cze nie wie­dzą, że u ich sto­łu zasiadł Syn Boży i że On jest praw­dzi­wym Oblu­bień­cem. Rze­czy­wi­ście cała tajem­ni­ca zna­ku Kany opie­ra się na obec­no­ści tego Boskie­go Oblu­bień­ca, któ­ry nadal się obja­wia. Jezus obja­wia się jako oblu­bie­niec ludu Boże­go, zapo­wie­dzia­ny przez pro­ro­ków i obja­wia­ją­cy nam głę­bię rela­cji, któ­ra nas z Nim jed­no­czy: jest to nowe przy­mie­rze miło­ści.

W kon­tek­ście przy­mie­rza rozu­mie­my w peł­ni zna­cze­nie sym­bo­lu wina, któ­re znaj­du­je się w cen­trum tego cudu. Wła­śnie w kul­mi­na­cyj­nym momen­cie wese­la skoń­czy­ło się wino. Zauwa­ży­ła to Mat­ka Boża i powie­dzia­ła Jezu­so­wi: „Nie mają już wina” (w. 3). Pisma, a zwłasz­cza pro­ro­cy, wska­zy­wa­li na wino jako typo­wy ele­ment uczty mesjań­skiej (por. Am 9,13–14; Jl 2,24; Iz 25,6). Woda jest nie­zbęd­na do życia, ale wino wyra­ża obfi­tość uczty i radość wese­la. (…)

Tak­że dzi­siaj Mat­ka Boża mówi nam wszyst­kim: „Zrób­cie wszyst­ko, cokol­wiek wam powie” (w. 5). Te sło­wa są cen­nym dzie­dzic­twem, jakie zosta­wi­ła nam Mat­ka. I rze­czy­wi­ście słu­dzy w Kanie byli posłusz­ni. „Rzekł do nich Jezus: Napeł­nij­cie stą­gwie wodą. I napeł­ni­li je aż po brze­gi. Potem do nich powie­dział: Zaczerp­nij­cie teraz i zanie­ście sta­ro­ście wesel­ne­mu. Oni zaś zanie­śli” (ww. 7–8). Na tym wese­lu dopraw­dy zosta­ło zawar­te Nowe Przy­mie­rze, a słu­gom Pana, to jest całe­mu Kościo­ło­wi, zosta­ła powie­rzo­na nowa misja: „Zrób­cie wszyst­ko, cokol­wiek wam powie”. Słu­że­nie Panu ozna­cza słu­cha­nie i wpro­wa­dza­nie Jego Sło­wa w czyn. Jest to pro­ste i istot­ne zale­ce­nie Mat­ki Jezu­sa, pro­gram życia chrze­ści­ja­ni­na.

Chciał­bym pod­kre­ślić doświad­cze­nie, któ­re z pew­no­ścią wie­lu z nas mia­ło w życiu. Kie­dy znaj­du­je­my się w trud­nej sytu­acji, kie­dy poja­wia­ją się pro­ble­my, któ­rych nie potra­fi­my roz­wią­zać, kie­dy czę­sto odczu­wa­my nie­po­kój i udrę­kę, gdy bra­ku­je nam rado­ści, idź do Mat­ki Bożej i powiedz: „Nie mamy już wina. Wino się skoń­czy­ło: popatrz w jakiej jestem sytu­acji, spójrz na moje ser­ce, spójrz na moją duszę”. Trze­ba to Mat­ce powie­dzieć. A Ona pój­dzie do Jezu­sa, żeby powie­dzieć: „Spójrz na tego, spójrz na tę: nie ma wina”. A potem wró­ci do nas i powie nam: „Zrób­cie wszyst­ko, cokol­wiek wam powie”.

Dla każ­de­go z nas, czer­pa­nie ze stą­gwi jest rów­no­znacz­ne z zaufa­niem Sło­wu i Sakra­men­tom, aby w naszym życiu doświad­czyć łaski Bożej. Wte­dy rów­nież my, podob­nie jak sta­ro­sta wesel­ny, któ­ry spró­bo­wał wody zamie­nio­nej w wino, może­my wykrzyk­nąć: „Zacho­wa­łeś dobre wino aż do tej pory” (w. 10).

Niech Naj­święt­sza Dzie­wi­ca pomo­że nam pójść za Jej zachę­tą: „Zrób­cie wszyst­ko, cokol­wiek wam powie”, aby­śmy mogli w peł­ni otwo­rzyć się na Jezu­sa, roz­po­zna­jąc w codzien­nym życiu zna­ki Jego ożyw­czej obec­no­ści.

Frag­men­ty roz­wa­ża­nia Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne­go przed modli­twą Anioł Pań­ski na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 20 stycz­nia 2019 r.